Jarosław Gowin pytany, czy wyobraża sobie prezydent Warszawy "w kajdankach i zarzutami karnymi", powiedział, że "dzisiaj nie chciałby wysuwać tak ciężkich zarzutów".
-- podkreślił w PR24 Gowin.
W czwartek prezydent stolicy nie stawiła się na wezwanie komisji weryfikacyjnej jako strona. Wcześniej skierowała do NSA wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego ws. komisji, której konstytucyjność kwestionuje. Komisja ukarała ją dwiema grzywnami po 3 tys. zł za niestawienie się na rozprawach.
Wicepremier został również zapytany, czy w kontekście afery Amber Gold można powiedzieć, że Polska była "czymś w rodzaju państwa mafijnego", odparł, że "to, że w Polsce mafia funkcjonuje, to jest sprawa oczywista". -- powiedział.
- - przyznał Gowin.
- ocenił wicepremier.
Gowin został też zapytany, czy odmowa składania zeznań przez Katarzynę P. może zaszkodzić w wyjaśnieniu sprawy. Według niego zarówno zeznania Katarzyny P. jak i Marcina P. nie wniosą nic istotnego. - - ocenił.
Gowin był ministrem sprawiedliwości w rządzie Platformy obywatelskiej od 18 listopada 2011 do 6 maja 2013 r.
Guział: Obawiam się, że będzie miała przedstawione zarzuty
- - ocenił stołeczny radny Piotr Guział na antenie TVP Info.
- - dodał.
Guział podkreślił, że nie stawiając się przed komisją, Gronkiewicz-Waltz nie może odeprzeć zarzutów. - - ocenił.
Pytany o skierowany do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosek, Guział odpowiedział, że według niego są to "kruczki prawne". Zaznaczył, że "każdy z nas wie", że reprywatyzacja to "hucpa" i "krzywda dla ponad 40 tys. osób, które straciły dach nad głową".