Dziennik Gazeta Prawana logo

Wassermann o planie prac komisji śledczej: Wynika z całokształtu zgromadzonych akt

3 lipca 2017, 16:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Małgorzata Wassermann
Małgorzata Wassermann/Agencja Gazeta
Notatka ABW z 2012 r. skierowana m.in. do ówczesnego premiera Donalda Tuska, jest jednym z szeregu materiałów; plan prac komisji musi wynikać z całokształtu akt - powiedziała PAP przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann (PiS).

Tygodnik "wSieci" napisał w poniedziałek, że ówczesny premier Donald Tusk już w maju 2012 r. dostał od ABW informację w formie notatki o przestępczym charakterze Amber Gold. Jak dodano notatkę otrzymali ówczesny prezydent Bronisław Komorowski, premier Tusk, koordynator służb specjalnych Jacek Cichocki, minister finansów Jacek Rostowski, minister infrastruktury Sławomir Nowak oraz szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak.

- powiedziała Wassermann.

Jak zaznaczyła "dla opinii publicznej ta notatka jest nowa". - - podkreśliła szefowa komisji śledczej.

We wtorek komisja śledcza o godz. 10 ma podjąć kolejną próbę przesłuchania pierwszej prokurator zajmującej się spółką Amber Gold - Barbary Kijanko. Wcześniej prok. Kijanko już dwukrotnie wzywana była przez komisję śledczą i nie stawiała się przedkładając zwolnienia lekarskie.

- poinformowała Wassermann.

Na wtorek wyznaczone jest też jeszcze jedno posiedzenie komisji - o charakterze zamkniętym dla mediów - podczas którego omówione mają zostać wnioski wynikające z dotychczasowych przesłuchań świadków w "wątku lotniczym" oraz przedyskutowane dalsze plany prac komisji. Według informacji zmieszczonej na stronie Sejmu początek tego posiedzenia jest wyznaczony na godz. 12.

- zaznaczyła przewodnicząca komisji. Po zakończeniu tego zamkniętego posiedzenia - jak dodała - prawdopodobna jest konferencja prasowa.

- powiedziała Wassermann.

Dodała, że kwestią otwartą nadal pozostają terminy kolejnych przesłuchań b. szefa Amber Gold Marcina P. oraz dwóch dziennikarzy, którzy zgodzili się zeznawać w reakcji na zeszłotygodniowe zeznania Marcina P. Chodzi o Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego.

Latkowski mówił po zeznaniach Marcina P., że jednak "wychodzi na to, że trzeba stanąć przed komisją śledczą". - - dodawał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj