Dziennik Gazeta Prawana logo

"W kajdankach i zarzutami karnymi"? "Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna podać się do dymisji"

30 czerwca 2017, 10:45
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Hanna Gronkiewicz-Waltz
Hanna Gronkiewicz-Waltz/PAP
Sytuacja Hanny Gronkiewicz-Waltz z dnia na dzień staje się coraz bardziej skomplikowana; moim zdaniem zdecydowanie powinna podać się do dymisji - powiedział w piątek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.W podobnym tonie wypowiadał się warszawski radny Piotr Guział: Obawiam się, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz będzie miała zarzuty przedstawione przez prokuraturę.

Jarosław Gowin pytany, czy wyobraża sobie prezydent Warszawy "w kajdankach i zarzutami karnymi", powiedział, że "dzisiaj nie chciałby wysuwać tak ciężkich zarzutów".

-- podkreślił w PR24 Gowin.

W czwartek prezydent stolicy nie stawiła się na wezwanie komisji weryfikacyjnej jako strona. Wcześniej skierowała do NSA wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego ws. komisji, której konstytucyjność kwestionuje. Komisja ukarała ją dwiema grzywnami po 3 tys. zł za niestawienie się na rozprawach.

Wicepremier został również zapytany, czy w kontekście afery Amber Gold można powiedzieć, że Polska była "czymś w rodzaju państwa mafijnego", odparł, że "to, że w Polsce mafia funkcjonuje, to jest sprawa oczywista". -- powiedział.

- - przyznał Gowin.

- ocenił wicepremier.

Gowin został też zapytany, czy odmowa składania zeznań przez Katarzynę P. może zaszkodzić w wyjaśnieniu sprawy. Według niego zarówno zeznania Katarzyny P. jak i Marcina P. nie wniosą nic istotnego. - - ocenił.

Gowin był ministrem sprawiedliwości w rządzie Platformy obywatelskiej od 18 listopada 2011 do 6 maja 2013 r.

Guział: Obawiam się, że będzie miała przedstawione zarzuty

- - ocenił stołeczny radny Piotr Guział na antenie TVP Info.

- - dodał.

Guział podkreślił, że nie stawiając się przed komisją, Gronkiewicz-Waltz nie może odeprzeć zarzutów. - - ocenił.

Pytany o skierowany do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosek, Guział odpowiedział, że według niego są to "kruczki prawne". Zaznaczył, że "każdy z nas wie", że reprywatyzacja to "hucpa" i "krzywda dla ponad 40 tys. osób, które straciły dach nad głową".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj