Dziennik Gazeta Prawana logo

Adamowicz: Decyzja wojewody jest antysolidarnościowa. To jest przykład sprzeniewierzenia się ideałom Sierpnia '80

24 sierpnia 2017, 12:39
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Paweł Adamowicz
Paweł Adamowicz/PAP
Decyzja wojewody jest antysolidarnościowa - powiedział w czwartek prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, komentując decyzję wojewody Dariusza Drelicha dot. zgody na organizowanie przez “S” na gdańskim Placu Solidarności zgromadzeń cyklicznych w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych.

Na tym samym placu obchody 37. rocznicy Sierpnia '80 chciał zorganizować 31 sierpnia KOD; uzyskał na to zgodę władz Gdańska.

Decyzja wojewody pomorskiego oznacza, że – mimo zgody władz Gdańska - w dniu 31 sierpnia w godz. 12.00–19.30 na Placu Solidarności, własnych obchodów rocznicy podpisania Porozumień KOD nie będzie mógł zorganizować. Obowiązujące od kwietnia nowe przepisy Prawa o zgromadzeniach dają możliwość otrzymania na trzy lata zgody władz na cykliczne organizowanie zgromadzeń i brak możliwości organizacji konkurencyjnego zgromadzenia w tym samym miejscu i czasie.

Adamowicz podkreślił na konferencji prasowej, że "Sierpień ’80, Solidarność ma łączyć, a nie dzielić".ocenił.

- mówił prezydent Gdańska.

W jego opinii, "osoby, które były z jednej strony bramy stoczniowej w sierpniu 1980 czyli społeczeństwo" i "po drugiej stronie bramy strajkujący stoczniowcy i innych zakładów pracy" mogą dziś przeżywać "swego rodzaju wstrząs".

- powiedział prezydent Gdańska.

Jego zdaniem, żaden ze związkowców nie skrytykował wówczas buczących osób. ocenił.

Adamowicz skrytykował wojewodę, że ten nie próbował być arbitrem w sporze między "S" i KOD, a tylko „sięgnął po pałkę administracyjną” i nie zachował „ani krzty pozoru obiektywności”.

Prezydent Gdańska zgodził się ze słowami posła PiS, b. przewodniczącego NSZZ "Solidarność", Janusza Śniadka z jednego z wywiadów, że Plac Solidarności to jest „miejsce święte”. powiedział prezydent Gdańska.

Zdaniem Adamowicza, jesteśmy świadkami „przekroczenia kolejnej bariery”. mówił Adamowicz.

- oświadczył Adamowicz.

Dodał, że jednocześnie stawia się „innego funkcjonariusza publicznego prezydenta Gdańska” w „bardzo zaskakującej roli”.

- mówił.

Dodał, że ma czas na podjęcie decyzji do ok. godz. 19.00 w czwartek.

- powiedział Adamowicz.

Bezpośrednio po zakończeniu konferencji prasowej prezydenta Gdańska, rzeczniczka wojewody pomorskiego Małgorzata Sworobowicz powiedziała PAP, że wojewoda dopiero podejmie decyzję, czy, a jeśli tak, to w jakiej formie odpowie na zarzuty Adamowicza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj