Dziennik Gazeta Prawana logo

Sejmowa komisja zdrowia u protestujących lekarzy rezydentów. Medycy "tylko jako obserwatorzy"

13 października 2017, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyjazdowe posiedzenie komisji zdrowia
Wyjazdowe posiedzenie komisji zdrowia/PAP
W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie, gdzie ponad 20 lekarzy rezydentów kolejny dzień prowadzi protest głodowy, rozpoczęło się w piątek wyjazdowe posiedzenie sejmowej komisji zdrowia. Rezydenci zastrzegli, że wezmą w nim udział tylko jako obserwatorzy.

W posiedzeniu komisji uczestniczą m.in. minister zdrowia Konstanty Radziwiłł i wiceminister Zbigniew Król.

O wyjazdowym posiedzeniu komisji zdrowia w szpitalu zdecydował jej przewodniczący Bartosz Arłukowicz (PO).

Komisja obraduje w sali konferencyjnej znajdującej się na piętrze poniżej hallu głównego, w którym trwa protest głodowy. W posiedzeniu komisji uczestniczą przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL, część z nich ma na sobie czarne koszulki z napisem "Protest głodowy".

Była minister zdrowia, b. premier Ewa Kopacz przed posiedzeniem komisji mówiła, że w systemie jest więcej pieniędzy, bo więcej ludzi płaci składki zdrowotne. powiedziała Kopacz.

Katarzyna Pikulska z Porozumienia Rezydentów OZLL, pytana wcześniej, czy w posiedzeniu komisji wezmą udział przedstawiciele lekarzy-rezydentów, Pikulska odpowiedziała: "Jako obserwatorzy, tylko i wyłącznie". podkreśliła.

W czwartek wieczorem w kancelarii premiera odbyło się spotkanie z rezydentami, którzy na ten czas zawiesili głodówkę; nie doszło jednak do porozumienia.

Rezydenci nie zgadzają się na zaproponowany przez stronę rządową udział w pracach zespołu, który do 15 grudnia ma wypracować rozwiązania w ochronie zdrowia. Jak mówią, czekają na konkretne propozycje, a nie są taką - według nich - plany zwiększania nakładów na służbę do 6 proc. PKB do roku 2025.

Grupa lekarzy rezydentów od 2 października prowadzi głodówkę w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj