Kocham cyfryzację i nigdzie się nie wybieram - mówi "Gazecie Wyborczej" minister cyfryzacji Anna Streżyńska, pytana czy zasłużyła na dymisję. Przyznaje, że miała propozycję wstąpienia do jednej z partii Zjednoczonej Prawicy; zastrzega, że nie chodzi o PiS.
- podkreśla Streżyńska.
- dodaje.
Na pytanie, czy inne resorty rzucają jej "piach w tryby", minister odpowiada:
- dodaje Streżyńska.
Dopytywana, czy szef MSWiA Mariusz Błaszczak jest "hamulcowym", Streżyńska mówi:
- podkreśla.
Minister przyznaje ponadto w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że miała propozycję, by wstąpić do jednej z partii tworzących Zjednoczoną Prawicę. Zastrzega jednak, że nie chodzi o Prawo i Sprawiedliwość. Streżyńska przekonuje jednak, że jest "z zasady" bezpartyjna. "I w ten sposób jestem dostatecznie wiarygodna i dla partnerów rynkowych i politycznych" - zaznacza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz