Zdjęcia eurodeputowanych PO - którzy głosowali za rezolucją PE w sprawie naruszania przez Polskę fundamentalnych wartości UE - zawisły na atrapach szubienic podczas sobotniej demonstracji narodowców w centrum Katowic. Policja analizuje nagrania, aby ustalić, czy doszło do naruszenia prawa.
- powiedział w poniedziałek Ziobro w radiowej "Trójce". Wyjaśnił, że dlatego nie chce zajmować stanowiska, bo jest to rolą prokuratora, który będzie się zajmował sprawą "zgodnie z regułami sztuki". - dodał.
Narodowcy wieszają zdrajców w Katowicach. Dziś wieszają zdjęcia a jutro...?? pic.twitter.com/bB1gvXhuOi
— Grzegorz Furgo (@GrzegorzFurgo) 25 November 2017
Oceniając taką formę protestu, Ziobro powiedział, że mu się to nie podoba ze względu na ramy kulturowe, które byłby gotów zaakceptować.- dodał minister. Jak zauważył, to nie przeszkadzało politykom PO czy Nowoczesnej, którzy brali w tym udział.
- zaznaczył Ziobro. - dodał.
Na pytanie o zarzuty tolerowania działalności środowisk nacjonalistycznych, minister powołał się na wolność polityczną, którą - jak dodał - "zresztą szanowała też PO". Zaznaczył, że za rządów PO działały i ONR, i ugrupowania lewackie, czy anarchistyczne. - dodał minister.