Proces przed warszawskim sądem rozpoczął się w środę.
- – swego czasu przekonywał Jarosław Kaczyńskiw wywiadzie.
Zdaniem Radosława Sikorskiego, tymi słowami prezes PiS naruszył jego dobra osobiste "w postaci dobrego imienia, czci oraz godności". Dlatego teraz były szef MSZ domaga się od Kaczyńskiego publikacji przeprosin w czterech portalach internetowych i zapłaty 30 tys. zł na rzecz Fundacji dla Polski.
– mówił, jak podała Gazeta.pl, Radosław Sikorski jeszcze przed wejściem na salę rozpraw.
Przed sądem zeznawał jedynie Jarosław Bratkiewicz, który w kwietniu 2010 r. był dyrektorem departamentu wschodniego MSZ. To zawodowy dyplomata, pracuje w ministerstwie od 1992 r. Bratkiewicz przyznał, że po tragedii w Smoleńsku nie wystosowano noty dotyczącej uznania miejsca katastrofy prezydenckiego samolotu za eksterytorialne ani też jej nie cofnięto.
Zaznaczył też, że ambasada RP w Rosji sformułowała "całkiem przytomnie brzmiącą" i "zgodną z prawem międzynarodowym" notę o tym, żeby strona rosyjska zadbała o zabezpieczenie "wszystkich walorów materialnych, tego wszystkiego, co pozostało w wyniku katastrofy". Źródło: Gazeta.pl
"Zobaczymy, na ile szanuje wymiar sprawiedliwości" – skwitował Radosław Sikorski na Twitterze.