- przyznał Gowin. Zaznaczył jednak, że do wyborów pozostało "jeszcze półtora roku". - dodał.
Dopytywany o przyczynę popełnianych przez rząd błędów Gowin odpowiedział, że "z jednej strony splot okoliczności - w polityce przypadek odgrywa kolosalna rolę. Z drugiej - pojawiła się w nas pewnie jakaś forma arogancji władzy, której sami nie zauważyliśmy".
- mówił minister. Jego zdaniem "brakuje wystarczająco dobrej współpracy pomiędzy poszczególnymi ministerstwami". - powiedział.
Dodał, że sprawa związana z nowelizacją ustawy o IPN "wyraźnie pokazała, że wymiana informacji w rządzie nie działa tak, jak powinna".
Pytany przez dziennikarza dlaczego w sytuacji, kiedy kryzys wokół nowelizacji ustawy o IPN "rozlał się bardzo szeroko, prezes PiS w tej sprawie nawet nie zabrał głosu" Gowin wyjaśnił, że "jest to problem strukturalny".
- mówił minister. - dodał.