Nie było mnie na pl. Piłsudskiego, bo nie chciałam brać
udziału w spektaklu politycznym. Pod pomnikiem ofiar katastrofy
smoleńskiej najważniejsza wczoraj była polityka i udowodnienie, że w
naszym kraju, jak ktoś się uprze i ma władzę, to może zrobić wszystko -
mówiła gość Radia ZET, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Zdaniem posłanki PO budowa pomnika właśnie w tym miejscu, to "siłowa, obrzydliwa polityka".
– uważa Kidawa-Błońska.
Pytana przez Konrada Piaseckiego o to, czy wyobraża sobie, że przy kolejnych rocznicach składa kwiaty pod pomnikiem na pl. Piłsudskiego, posłanka PO odpowiada:
Kidawa dodała, że jest przeciwniczką rozbierania pomników i ocenia, że warszawiacy zaakceptują ten powstały wczoraj i nie będą chcieli zmian.
– przypomniała gość Radia ZET.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane