- Wydaje mi się, że jest (TT - przypis red.) zbyt prymitywnym narzędziem. Mam więcej do powiedzenia, niż dwie linijki, a poza tym jest zdradliwy – tłumaczył w rozmowie z RMF FM Witold Waszczykowski.

Reklama

Na jego słowa natychmiast zareagował Joachim Brudziński.

Ja jako "prymitywny” i namiętny użytkownik TT zastanawiam się czy lapidarność to aby na pewno przejaw prymitywizmu. Wydaje mi się, że jak ktoś za długo gada to do San Escobar może trafić – napisał.

W sieci dyskusja rozpoczęła się na dobre – włączyli do niej także internauci, zastanawiając się, czy nie ma tu miejsca "bratobójcza walka".

Brudziński tymczasem dowodził, że z Waszczykowskim się lubią, ale za to chętnie sobie dokuczają.

Pozwólcie na TT wrzucić odrobinę luzu, nie doszukujcie się błagam wszędzie "zdrady", "wojny", "frakcji", "podgryzania", "wygryzania", "przegryzania", "dowalania", wyzłośliwiania" itp. My w PIS w przeciwieństwie do naszych totalnych oponentów mamy poczucie humoru – uciął dalsze spekulacje.