Szumilas, która zabrała głos w trakcie czwartkowych głosowań w Sejmie, zgłosiła wniosek o przerwę w obradach do godz. 23 w związku z tym, że nie są wpuszczane dzieci i młodzież na zorganizowane wycieczki do parlamentu. - oceniła posłanka PO.
- pytała Szumilas. Szumilas, powołując się na rozmowę z pracowniczką Wszechnicy Sejmowej, poinformowała, że 15 maja nie będzie mogła wejść wycieczka ze Szkoły Podstawowej nr 4 z Knurowa.
- mówiła posłanka PO. - pytała Szumilas.
W odpowiedzi prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) powiedział, że prowadząc czwartkowe posiedzenie obserwował wycieczki, które odwiedzały galerię sejmową.
Z kolei poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz ocenił, że posłowie przebywają w Sejmie obecnie jak w "oblężonej twierdzy", a kwestię niewpuszczania wycieczek określił jako "skandal".
- mówił Meysztowicz.
- dodał.
Po tej wypowiedzi wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wyłączył mikrofon posłowi Nowoczesnej i nakazał opuścić sejmową mównicę. Wniosek o przerwę został odrzucony w głosowaniu.
Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka odniósł się do kwestii wycieczek wcześniej w czwartek na Twitterze. Jak podkreślił, każdy poseł może raz w roku skorzystać z finansowanego przez Kancelarię Sejmu programu edukacji parlamentarnej.
- napisał dyrektor CIS.