Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił w czwartek wieczorem decyzję prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz zakazującą organizacji Marszu Niepodległości 11 listopada w centrum stolicy. - Wolność zgromadzeń pełni doniosłą rolę w demokratycznym państwie prawa (...) prawo do zgromadzeń jest chronione konstytucją - powiedział uzasadniając orzeczenie sędzia Michał Jakubowski. Dodał, że decyzja o zakazie "jest możliwa po starannym zbadaniu sprawy i musi zawierać przekonujące uzasadnienie".

Dzień wcześniej prezydent Warszawy zakazała Marszu Niepodległości 11 listopada organizowanego przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości współtworzone m.in. przez Młodzież Wszechpolską, ONR i Ruch Narodowy. Organizatorzy złożyli zażalenie na tę decyzję.

W związku z decyzją prezydent stolicy odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, podczas którego ustalono, że zostanie zorganizowany "wspólny biało-czerwony marsz", który będzie miał charakter uroczystości państwowej, organizowanej przez rząd.

Sasin pytany w piątek w programie "Tłit" w telewizji WP, czy rząd będzie rozmawiał z organizatorami Marszu Niepodległości na temat tych dwóch marszów powiedział: "Oczywiście, że będziemy rozmawiać i cały czas rozmawiamy, i będziemy rozmawiać do ostatniej chwili".

- Jest nadzwyczajna okoliczność 100-lecie odzyskania niepodległości; raz na 100 lat jest taka uroczystość. Naprawdę warto byłoby, żeby pewne ambicje - bo myślę, że po stronie organizatorów Marszu Niepodległości grają również rolę ambicje - odłożyć na bok. Oni od kilku lat, od 2010 roku organizują ten marsz. Nie chcą, że tak powiem, być pozbawieni pierwszeństwa, ale naprawdę myślę, że warto w tym szczególnym roku te ambicje odłożyć na bok - podkreślił Sasin.

- Świętujmy pod egidą rządu, bo rząd reprezentuje Polskę dzisiaj, czy to się komuś podoba, czy nie. Naprawdę nie ma lepszego pomysłu na ten marsz, jak to, żeby to była państwowa uroczystość - stwierdził polityk. Dodał, że organizatorzy Marszu Niepodległości powinni się zastanowić, "czy 100 lecie odzyskania niepodległości, to jest dobry moment na taką rywalizację".

Zdaniem Sasina "doszliśmy do jakiejś absurdalnej sytuacji, kiedy okazuje się, że święto, które nas powinno wszystkich łączyć jest powodem do tego, żeby prowadzić jakąś wewnętrzną wojnę".

- Tego nie powinno być. My chcemy za wszelką cenę tego uniknąć, dlatego ta inicjatywa pana premiera Mateusza Morawieckiego pod patronatem prezydenta Andrzeja Dudy. Marsz, który jest marszem wspólnym, niezależnie od poglądów - podkreślił szef KSRM.

Sasin zagwarantował też, że wszelka próba zakłócenia marszu pod patronatem prezydenta spotka się z "adekwatną odpowiedzią ze strony służb".

- Nie dopuścimy do tego, żeby kompromitować Polskę przez to, że będą tam jakieś emblematy, które są w Polsce zakazane, mówię o totalitarnych emblematach, hasłach siejących nienawiść. Tutaj będzie naprawdę zdecydowana reakcja ze strony służb. Ale również każda próba z drugiej strony zakłócenia tego marszu, ze strony tych, którzy dzisiaj mówią, że to marsz hańby - mam tutaj na myśli +totalną opozycję+ i te środowiska, które ją wspierają również się spotkają z takim samy odporem. Państwo musi w takich sytuacjach reagować. Mamy wielkie święto i nikt nam tego święta nie może zepsuć - powiedział Sasin.