Aleksander Kwaśniewski, były prezydent, był gościem "Faktów po Faktach" TVN24.

Reklama

- Tusk nie sonduje, Tusk podjął decyzję, Tusk wraca do polskiej polityki po prostu - mówił w programie. - Więcej, chyba nie zostawia szczególnych złudzeń, nie musi dziś nic decydować, będzie czas na decyzje, wiele będzie zależało od wyników wyborów parlamentarnych - zastrzegał jednak.

Jego zdaniem, Donald Tusk, "w jakimś sensie tą aktywnością sam sobie buduje pułapkę". - Dlatego że wzbudza duże oczekiwania społeczne i jak będą naprawdę bardzo wysokie, to trudno będzie powiedzieć: Nie, ja jednak się rozmyśliłem, nie chcę, cofam się - uzasadnił.

Tusk w ostatnim czasie m.in. wziął udział w Łodzi w Igrzyskach Wolności, gdzie w minioną sobotę wygłosił wykład "11 Listopada 2018. Polska i Europa. Dwie rocznice, dwie lekcje". W niedzielę 11 listopada b. premier był w Warszawie, gdzie m.in. wziął udział na pl. Piłsudskiego w uroczystej odprawie wart z okazji Święta Niepodległości i złożył wieńce na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza oraz przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego. Na początku października Tusk był z wizytą w Krakowie, gdzie m.in. wystąpił na konferencji "Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej".

Kwaśniewski pytany o przewidywania w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w 2019 roku, ocenił, że wybory te "stwarzają unikalną szansę na zbudowanie wspólnego bloku proeuropejskiego, zaczynając od Platformy Obywatelskiej, przez SLD, na partii Razem kończąc". Stwierdził, że w sytuacji sporu z PiS, które - jak mówił - "nie lubi Unii Europejskiej i marginalizuje Polskę", jest sens stworzenia wspólnej listy.