- - powiedział Timmermans na spotkaniu z polskimi dziennikarzami w Komisji Europejskiej w Brukseli.
W przyjętych 20 grudnia 2017 r. zaleceniach dla Polski w sprawie praworządności KE domaga się zmiany nie tylko ustawy o Sądzie Najwyższym, ale też o sądach powszechnych, KRS, a także "przywrócenia niezależności" Trybunału Konstytucyjnego.
- - mówił wiceszef KE relacjonując wtorkowe wysłuchanie podczas Rady ds. Ogólnych.
Jak zaznaczył, KE dostrzega postęp, bo polskie władze są na ścieżce dostosowania się do orzeczenia tymczasowego Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie przywrócenia w Sądzie Najwyższym stanu sprzed wprowadzonych przez PiS zmian.
- - oświadczył Timmermans. Jak mówił, jest dla niego śmieszne, że polski rząd popędza KE w sprawie wycofania skargi z TSUE, tymczasem w dwa miesiące od wydania orzeczenia Trybunału, nadal nie jest ono wdrożone.
Jak zaznaczył, jeśli chodzi o inne kwestie związane z procedurą z art. 7 nic do tej pory się nie zmieniło. Dodał, że z tego właśnie powodu KE nalega na kontynuowanie dialogu i wprowadzenie zmian. - - powiedział Timmermans. Tłumaczył, że chodzi o kwestie dotyczące KRS i jej niezależności, czy nowej izby dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
- - zaznaczył wiceszef KE.
Timmermans odrzucił jednocześnie twierdzenia, że nie powinien łączyć kampanii wyborczej z uczestniczeniem w procedurze z art. 7 przeciw Polsce. - T - zapewniał.
Oskarżenia o konflikt interesów wobec niego zaczęły się po tym, gdy 8 grudnia w Lizbonie podczas kongresu Partii Europejskich Socjalistów (PES) został on oficjalnie wybrany na kandydata socjalistów na przyszłego szefa KE.
- - powiedział Timmermans. Zwracał uwagę, że żaden z ministrów w rządach państw członkowskich nie rezygnuje ze sprawowania swojej funkcji, czy wypełniania zadań w czasie kampanii wyborczej.