Uroczystości odbywają się w Wierzchosławicach (Małopolskie).

- Dzisiaj jest ważny dzień, żebyśmy wyciągnęli lekcję, żebyśmy odstawili te krzywdzące oskarżenia, które padają niekiedy, żeby to, co się stało, nie było kolejnym rozdziałem wojny polsko-polskiej, tylko żeby pomogło nam wypracować dobro - mówił premier Morawiecki nawiązując do zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Morawiecki przekonywał, że "cechy pojednania i zgody są kluczowe dla rozwoju całego naszego narodu, społeczeństwa, gospodarki w XXI w., do wykorzystania szans, o które walczyli ojcowie naszej niepodległości, o które walczył Wincenty Witos".

Premier przytoczył słowa Jana Pawła II, które - wspomniał - padły w Gdańsku ponad 30 lat temu: "mniej walki, więcej solidarności". - Niech one zapadną nam głęboko w nasze serca i nasze umysły - zaapelował Morawiecki. - "Walka nie może być ważniejsza od solidarności" - tak mówił nasz papież. I dlatego niech te wydarzenia będą takim momentem, który pozwoli nam w sposób ogólnonarodowy pozbyć się tych największych animozji, niechęci, wzajemnych sporów.

- Niech ten moment będzie przełomowym momentem, z którego obudzimy się w lepszej Polsce - dodał.

Mateusz Morawiecki zwrócił się też z prośbą, "abyśmy przeciwstawiali się wszelkiej agresji w internecie, w debacie publicznej, na ulicach, w języku mediów czy też w różnych miejscach".

- Nauczmy się wreszcie odpowiedzialności, większej odpowiedzialności za nasze słowa, czyny, gesty. Niech to wszystko, co robimy, będzie robione z myślą o lepszej Polsce, o pojednaniu, o zgodzie narodowej - mówił.

- Nauczmy się rozmawiać językiem godnym debaty publicznej i szanujmy się, szanujmy się, bo szanując siebie szanujemy Polskę - podkreślił premier.