W poniedziałek przypada 145. rocznica urodzin Wincentego Witosa, przywódcy ruchu ludowego, trzykrotnego premier II RP. W niedzielę premier w Wierzchosławicach, gdzie pochowano premiera i legendarnego działacza chłopskiego, premier Mateusz Morawiecki wygłosił krótką przemowę, by uczcić polityka międzywojnia.

Reklama

- Dzisiaj Wincenty Witos chce nam powiedzieć coś więcej. Bo jesteśmy w pewnym szczególnym czasie, to jego słowa, takie bardzo mocne i mądre, że jesteśmy z różnych stron. Mamy różne zainteresowania, ale jako Polacy mamy jeden cel: żyć i pracować dla Polski. Wincenty Witos był właśnie dla nas ojcem pojednania, pojednania narodowego – mówił premier.

Jak podaje gazeta.pl Miłosz Motyka, prezes Forum Młodych Ludowców (młodzieżówki PSL), zwrócił uwagę, że Mateusz Morawiecki pomylił autorów słów. Nie zostały one wypowiedziane przez legendę PSL, ale przez Romana Dmowskiego.

"Jesteśmy różni, pochodzimy z różnych stron Polski, mamy różne zainteresowania, ale łączy nas jeden cel. Cel ten to ojczyzna, dla której chcemy żyć i pracować" – tak brzmią dokładnie słowa wypowiedziane przez Dmowskiego.

Wincenty Witos urodził się 21 stycznia 1874 r. we wsi Wierzchosławice w pow. tarnowskim. Pochodził z biednej rodziny chłopskiej, posiadającej dwumorgowe gospodarstwo. Był politykiem - jednym z przywódców Centrolewu, działaczem ruchu ludowego, trzykrotnym premierem. W Stronnictwie Ludowym działał od 1895 r. Po aresztowaniu przez władze sanacyjne, osadzony był w twierdzy brzeskiej. W czasie II wojny światowej był internowany przez Niemców, odrzucił propozycję utworzenia rządu kolaboracyjnego. W 1945 r. został prezesem nowo powołanego Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Zmarł 31 października 1945 r. w Krakowie. Spoczął w rodzinnych Wierzchosławicach; w uroczystościach pogrzebowych, trwających od 2 do 6 listopada, uczestniczyły tłumy.

Witos był autorem m.in. "Wyboru pism i artykułów", trzytomowych "Moich wspomnień" oraz "Mojej tułaczki". W 1921 r. odznaczony został Orderem Orła Białego.

Reklama