W poniedziałek szef rządu odwiedził trzy województwa, gdzie podsumowywał tzw. piątkę Morawieckiego - pięć projektów rządowych zapowiedzianych przez niego na konwencji PiS w kwietniu ubiegłego roku.

Reklama

Jednym z programów wchodzących do tzw. piątki Morawieckiego jest mały ZUS dla małych firm. Z małego ZUS-u, który obowiązuje od 1 stycznia br., mogą skorzystać osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których roczne przychody nie przekraczają 30-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dzięki temu najmniejsi przedsiębiorcy mogą odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne adekwatne do swoich przychodów, a nie – jak dotychczas – w wysokości ponad 1200 zł miesięcznie.

Na wtorkowej konferencji prasowej poseł PO-KO Arkadiusz Myrcha zarzucił premierowi kłamstwo. - Pan premier Morawiecki pozwolił sobie na absolutnie fałszywe stwierdzenie, jakoby ZUS dla przedsiębiorców spadał i dzięki staraniom rządu PiS, ten ZUS musieliby płacić coraz mniejszy. To ordynarne kłamstwo - oświadczył Myrcha.

Poseł PO-KO Arkadiusz Marchewka zwracał uwagę, że z małego ZUS-u korzysta zaledwie 9 proc. przedsiębiorców z ponad 1,5 mln osób prowadzących działalność gospodarczą w Polsce. Polityk wskazywał, że z mniejszych składek nie może skorzystać blisko 1,4 mln przedsiębiorców. - Można powiedzieć, że mały ZUS nazywa się małym ZUS-em, bo obejmuje bardzo małą grupę - ocenił.

- Co więcej, to nie jest tak jak mówi premier Morawiecki, że składki spadają. Składki w porównaniu do ubiegłego roku wzrosły. W tym roku przedsiębiorcy muszę zapłacić 1316,97 zł składek ZUS, natomiast rok temu musieli zapłacić 1228,70 zł. To niecałe 100 zł więcej niż rok temu - wskazywał Marchewka.

- Pytamy premiera Morawieckiego, gdzie jest to, o czym mówi? Jeżeli porównujemy fakty i liczby do tego, co opowiada premier Morawiecki, to okazuje się, że sprawa zupełnie inaczej wygląda, a premier używa danych, które są dla niego wygodne - dodał poseł PO-KO.

Wzrost wysokości składek na ubezpieczenie społeczne w 2019 r. związany jest z wzrostem prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego na rok 2019.

W poniedziałek podczas konferencji prasowej z szefem rządu minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, mówiąc o Małym ZUS-ie, stwierdziła, że przygotowując to rozwiązanie rząd "zdał ten egzamin na piątkę". - Od stycznia mamy 131 tys. podmiotów zarejestrowanych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Zakładaliśmy około 160 tys. beneficjentów. Mamy ponad 70 proc. zainteresowania, a przypomnijmy, że to jest rozwiązanie nieobowiązkowe, dla tych, którzy chcą z niego skorzystać - podkreśliła.

- Dzięki małemu ZUS-owi firma, której przychody są na poziomie mniej więcej 30 tys. zł rocznie, w tym roku zapłaci niespełna 800 zł składek na ubezpieczenia społeczne, zamiast 1,3 tys. zł - podała Emilewicz.