Dziennik Gazeta Prawana logo

Mucha o zarobkach w NBP: Jak na polskie standardy, są bardzo wysokie

28 lutego 2019, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Mucha
Paweł Mucha/Agencja Gazeta
Zarobki w Narodowym Banku Polskim, jak na polskie standardy, są bardzo wysokie - ocenił w czwartek w radiowej "Jedynce" wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Przypomniał też, że podpisana niedawno przez prezydenta nowelizacja wymusza obniżenie wynagrodzeń w NBP.

Z przedstawionych w środę przez NBP informacji o wysokości wynagrodzeń kadry kierowniczej banku w 2018 r. wynika, że najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywał dyrektor departamentu komunikacji i promocji - 49 563 zł, na drugim miejscu pod względem przeciętnych wynagrodzeń miesięcznych brutto znalazł się dyrektor departamentu prawnego z 47 331 zł. Na trzeciej pozycji jest dyrektor departamentu innowacji finansowych z 44 971 zł. Kolejne miejsca zajęli: dyrektor departamentu analiz ekonomicznych - 43 176 zł, dyrektor departamentu kadr - 42 890. Wśród dyrektorów departamentów NBP najmniej otrzymywał w ub.r. szef departamentu ryzyka operacyjnego i zgodności - 28 446 zł.

Mucha pytany w Polskim Radiu, czy jest zaskoczony wysokością tych wynagrodzeń przypomniał, że ustawa zakładająca ich ujawnienie została podpisana przez prezydenta. - - powiedział Mucha.

- - ocenił Mucha, wskazując jednak przy tym na bardzo wysokie zarobki w innych bankach centralnych czy ogólnie w branży finansowej.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta przypomniał też, że skutkiem ustawy dotyczącej NBP będzie obniżenie wynagrodzeń. - - powiedział Mucha. Podkreślił też, że nikt nie podnosi zastrzeżeń merytorycznych wobec pracy kierownictwa NBP.

Publikacja danych o zarobkach kadry kierowniczej NBP nastąpiła na mocy nowelizacji ustawy przewidującej jawność wynagrodzeń kadry kierowniczej w NBP, którą opublikowano we wtorek po południu w Dzienniku Ustaw. W noweli znajduje się przepis, który nakazał upublicznić m.in. zarobki prezesów, wiceprezesów, członków zarządu NBP oraz pracowników banku zajmujących stanowiska dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu i ich zastępców za lata 1995-2018.

Zmiany tych przepisów to konsekwencja doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP Adama Glapińskiego. Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" donosiła, że zarobki szefowej departamentu komunikacji i promocji NBP Martyny Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj