Dziennik Gazeta Prawana logo

"To są jakieś państwa szejków arabskich". NBP kieruje sprawę do sądu przeciw posłowi Brejzie

28 lutego 2019, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba NBP
Siedziba NBP/Shutterstock
Narodowy Bank Polski kieruje do sądu sprawę przeciw posłowi PO Krzysztofowi Brejzie za pomówienia i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji godzących w dobre imię banku - dowiedziała się nieoficjalnie w czwartek PAP.

Brejza powiedział na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, że nie są potrzebne "specustawy" wprowadzone przez PiS, jak ostatnia, ujawniająca zarobki pracowników szczebla kierowniczego w NBP.

- oświadczył.

Poseł podkreślił, że w państwie potrzeba większej "transparentności". - mówił.

Jednocześnie podkreślił, że to, co czyni PiS i prezes Glapiński w Narodowym Banku Polskim,

- podkreślił Brejza.

podkreślił poseł. -- mówił poseł.

Narodowy Bank Polski opublikował w środę na swoich stronach internetowych przeciętne wynagrodzenia brutto kadry kierowniczej w 2018 r. Z informacji tej wynika, że najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywał dyrektor departamentu komunikacji i promocji - 49 tys. 563 zł; najmniej doradca prezesa - 6720 zł. Na drugim miejscu pod względem przeciętnych wynagrodzeń miesięcznych brutto znalazł się dyrektor departamentu prawnego - 47 tys. 331 zł, a na trzecim - dyrektor departamentu innowacji finansowych z zarobkami 44 tys. 971 zł. Dyrektor departamentu gabinetu prezesa miała otrzymywać 42 tys. 760 zł.

We wtorek po południu w Dzienniku Ustaw opublikowano nowelizację ustawy przewidującą jawność wynagrodzeń kadry kierowniczej w NBP. Nowela reguluje też maksymalną wysokość zarobków np. dyrektorów w banku.

Zmiany w prawie były konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Pod koniec grudnia ub.r. "Gazeta Wyborcza" donosiła, że zarobki Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył. Zastępca dyrektora departamentu kadr w NBP Ewa Raczko zapewniała, że "żaden z dyrektorów w NBP nie otrzymuje powszechnie i nieprawdziwie podawanego w mediach miesięcznego wynagrodzenia w wysokości ok. 65 tys. zł bądź wyższej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj