Podczas niedzielnej konwencji Koalicji Europejskiej w Szczecinie lider PO Grzegorz Schetyna ocenił, że policja nie może obecnie po prostu łapać bandytów, tylko jest pod politycznym butem. W policji minister ma bezpośrednią władzę i bezwzględnie ją wykorzystuje. Dorośli mężczyźni, jak widzieliśmy, siedzą i wycinają konfetti, pozwalają sobie przypinać anielskie skrzydła albo stoją bez sensu dzień i noc pod domem ministra - podkreślił.

Rozpięli parasol ochronny nad chuliganami, nad nacjonalistami i - co najbardziej haniebne - nad pedofilami. I to jest wstyd. Nie wiem, jak Joachim Brudziński może patrzeć w lustro. Ja znam policjantów, sam byłem ministrem spraw wewnętrznych, wiem ilu tam jest odważnych ludzi. I czy myślicie, że oni nie zabraliby się ostro za pedofilów? Przecież sami mają dzieci. Trzeba im tylko pozwolić, trzeba im dać robić swoją robotę. Uwolnić ich od tych próżnych mandarynów, od sieci partyjnych zobowiązań i interesów - powiedział lider PO.

Brudziński odnosząc się do wypowiedzi lidera PO napisał w niedzielę na Twitterze: "Jest czymś wyjątkowo paskudnym, że były szef MSWiA, na potrzeby walki politycznej sugeruje brak zaangażowania @PolskaPolicja w walkę z przestępczością w tym z tą wyjątkowo ohydną tj. pedofilią. Składam wyrazy ubolewania i przeprosin wobec policjantów za te wstrętne polityczne tyrady".

"Wszystkie przypadki pedofilii, bez względu na to czy dot. znanego reżysera czy księży muszą być bezwzględnie wyjaśnione przez organy ścigania a osoby winne skazane" - podkreślił Brudziński.