Prof. Maciej Nowicki zauważył, że obecne upały stanowią zaledwie preludium do tego, co może Polaków spotkać za 20 lat. Zdaniem byłego wiceministra środowiska największy problem Polska będzie miała jednak nie z rosnącą temperaturą, lecz z brakiem wody.

- To, co się zdarzyło na tym szczycie, jest hańbą dla Polski - stwierdził prof. Nowicki na antenie TOK FM, odnosząc się do sprzeciwu premiera Mateusza Morawieckiego wobec postulatu osiągnięcia neutralności klimatycznej przez UE do 2050 roku. - Przyłączenie się do działań, które prowadzą do redukcji emisji dwutlenku węgla, leży w najgłębszym interesie naszego kraju - dodał.

Profesor zwrócił uwagę, że polskie władze często mówią o bezpieczeństwie energetycznym naszego kraju. - Tymczasem w stu procentach jesteśmy zależni od importu ropy, w dwóch trzecich od importu gazu, a teraz jeszcze od węgla. Gdzie tutaj jest bezpieczeństwo energetyczne? - pytał retorycznie. - Odejście od paliw kopalnych leży w najgłębszym interesie Polski, to się nam po prostu opłaca i przyłączenie się do działań UE przez Polskę jest jak najbardziej konieczne - mówił.

Wspomniał także o konieczności inwestowania w magazyny energii elektrycznej. - Są też takie rozwiązania, że turbina wiatrowa wytwarza prąd dla produkcji gorącej wody, która jest w wielkim zbiorniku i służy do ogrzewania mieszkań. Więc już dziś są różne sposoby i absolutnie konieczne jest przyspieszenie tych działań - stwierdził.

Według ekologa najważniejsza jest jednak wola polityczna, "ale taka autentyczna, a nie tylko werbalna". - Za tym muszą iść odpowiednie akty prawne. Ta dziedzina jest fantastyczna, jeśli chodzi o rynek, on wszystko załatwi pod warunkiem, że będzie miał dobre warunki rozwoju i oprzyrządowanie prawne - podsumował były wiceminister.