"Jest to po prostu obrzydliwe. Zwłaszcza jeżeli chodzi o mówienie o tego rodzaju rzeczach podczas homilii na mszy świętej. To nie jest modlitwa, to nie jest żadne ustawianie sumień. Jest to po prostu obrzydliwa agitacja polityczna. I tego księdzu w rozgłośni, która się zwie katolicką, robić nie wolno" - mówił biskup Pieronek, komentując kazanie redemptorysty, Stanisława Kuczyka, w którym wzywał on do głosowania na PiS.
Hierarcha skomentował też słowa premiera Kaczyńskiego, że ojciec Rydzyk to Radio Maryja i że jest on niezastąpiony. "Myślę, że nie ma ludzi niezastąpionych. Zwłaszcza jeśli trzeba zastąpić człowieka, który postępuje nieuczciwie, przez człowieka, który by tego nie robił" - powiedział ksiądz Monice Olejnik.
Biskup Pieronek nie rozumie też decyzji prokuratury, która nie wszczęła śledztwa przeciw ojcu Rydzykowi za antysemickie wypowiedzi. Bo według niego, gdy kto inny jest antysemitą, to
śledztwo przeciw niemu zostaje wszczęte.
Podwójną moralnością - zdaniem księdza - wykazała się też szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która nie zareagowała na słowa ojca Rydzyka, a zaatakowała PO, że wykorzystuje w
spotach wyborczych słowa dyrektora Radia Maryja.