Gość Niedzielny przypomniał o programie wyborczym PiS, zgodnie z którym pensja minimalna w 2020 r. wzrośnie do 3 tys. zł, a w 2024 r. do 4 tys. zł.
W odpowiedzi na pytanie, czy "nie obawia się, że taki plan, przerzucający koszty tej operacji na pracodawców, może uderzyć w mały biznes i konkurencyjność polskiej gospodarki", szef rządu zwrócił uwagę, że "przez 25 lat wmawiano nam, że powinniśmy być krajem taniej siły roboczej", co - jak podkreślił - "skutkowało wyjazdem milionów ludzi z Polski, ponieważ ich aspiracje zawodowe i awans materialny w tych warunkach nie mogły być spełnione".
- - podkreślił.
Według Morawieckiego "podwyżka płacy minimalnej prowadzi do realnej zmiany modelu gospodarczego, co umożliwi nam wyjście z pułapki średniego dochodu".
- - zauważył.
Odnosząc się do małych przedsiębiorców, "obawiających się skutków podwyżki płacy minimalnej", premier przypomniał: "proponujemy ulgi, które wdrażamy, m.in. w płaceniu ZUS". - - zaznaczył.
Morawiecki poinformował, że "łącznie, ok. 300 tys. polskich firm będzie mogło skorzystać z tych zmian". - - przypomniał.
Morawiecki wyraził przekonanie, że "lepiej opłacony pracownik będzie miał większą motywację do wydajnej pracy". - - podkreślił.