- powiedział w programie "Polityka na Ostro" Michał Szczerba.
Powiedział, że "dziś pojawił się fake, jakoby Donald Tusk miał zamówić jakiś sondaż i jeszcze za niego zapłacić".
- podkreślił Szczerba.
Na pytanie Agnieszki Gozdyry, czy to pewna informacja, odpowiedział: "bardzo pewna, stuprocentowa".
Według portalu wp.pl badanie miało zostać przeprowadzone po wyborach parlamentarnych. "Sondaż miał pokazać, że dla szefa Rady Europejskiej ogromnym ryzykiem byłoby kandydowanie w elekcji prezydenckiej" - czytamy.
Zdaniem znającego byłego premiera rozmówcy wp.pl badania prezydenckie pokazują, że były premier ma zbyt duży elektorat negatywny, co ma być jednym z najważniejszych czynników w tych wyborach. - mówi.
Rozmówca wp.pl wyjaśnia ponadto, dlaczego były premier zdecydował się na prywatny sondaż mimo wielu podobnych, które zamawiają różne media. Jak twierdzi, politycy nie ufają sondażom w mediach, ponieważ "zawsze widzą w tym jakiś spisek". - dodaje.
Z kolei anonimowy polityk Platformy Obywatelskiej wskazuje w rozmowie z wp.pl:
Pracownik jednej z największych firm badawczych tłumaczy portalowi, że prezydencki sondaż na prywatny użytek to koszt 20-30 tys. zł. - zaznacza.