- Tylko słowa to jest jedno, a czyny drugie - tu w tej kwestii występuje u prezydenta Dudy duży deficyt czynu, bo jeśli chodzi o słowa, to można powiedzieć wręcz o jakiejś inflacji werbalnej - powiedział w "Kropce nad i" były prezydent.

Wcześniej w środę Aleksander Kwaśniewski spotkał się z parlamentarnym klubem Lewicy. Pogratulował posłom i posłankom zdobycia mandatu oraz udzielił rad dotyczących pracy parlamentarnej.

Podczas briefingu w Sejmie po spotkaniu Kwaśniewski podkreślił, że dobrą strategią jest to, że partie opozycyjne wystawią kandydatów w wyborach prezydenckich. - Z punktu widzenia demokracji jest to dobre, bo jest naturalne - podkreślił. - Mamy różne środowiska tutaj w parlamencie. Te środowiska powinny wyznaczyć, czy określić swoich kandydatów - znanych, wyrazistych, którzy będą utożsamiali się z programami tych partii. To, że wystąpią kandydaci choćby tych partii, które są w Sejmie dla mnie jest oczywiste i dobre z punktu widzenia demokracji - dodał.

Podkreślił, że lewica ma swój program, reprezentację w Sejmie i powinna mieć również swojego kandydata w wyborach prezydenckich, który "będzie jasno mówił, o co lewicy chodzi". - Nawet gdyby to nie była walka o zwycięstwo, tylko o jak największą ilość głosów i konsolidowanie elektoratu lewicowego, to ma sens - powiedział były prezydent.

Kwaśniewski przyznał, że zdecydowanie się "na polaryzację już w I turze wcale nie musi być skuteczne z punktu widzenia opozycji", bo "gdyby był taki jeden kandydat, który w sposób oczywisty jest uznawany przez wszystkie środowiska, to być może miałoby to jakiś sens". - Ponieważ takiego kandydata i kandydatki nie ma, to moim zdaniem ograniczenie do jednego kandydata przez opozycję w gruncie rzeczy dawałoby na szansę na wygranie w I turze urzędującemu prezydentowi - stwierdził Kwaśniewski.

Ocenił też, że wtorkowe wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu IX kadencji było obliczone na kampanię prezydencką. - Prezydent będzie chciał pokazywać, że jest gotów działać ponad podziałami i niewątpliwie taki charakter miało to wystąpienie - powiedział Kwaśniewski. Dodał, że ważne były słowa o współpracy, ale w wystąpieniu Dudy zabrakło pokazania strategii, co jako prezydent walczący o drugą kadencję chciałby zrobić.

Były prezydent uważa, że zdobycie większości w Senacie przez opozycję będzie miało wpływ na wybory prezydenckie. - Psychologicznie to jest wielkie wsparcie dla opozycji, to jest zdobyty pierwszy przyczółek. To jest pokazanie, że można, że razem można, że opłaca się współpracować - podkreślił Kwaśniewski.