Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy Platformy popłakali się ze szczęścia

18 listopada 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To był nie tylko szał radości, ale też wybuch wielkiego wzruszenia. Politycy Platformy rzucali się sobie w ramiona i płakali. "Przyzwoitość po raz kolejny się opłaciła i wygrała" - mówił szczęśliwy lider PO. "Od jutra bierzemy się do roboty" - ogłosił. I podziękował Polakom, że tak licznie poszli do urn, a zwłaszcza profesorowi Bartoszewskiemu, który przewodniczył honorowemu komitetowi PO.

"To najwyższa frekwencja od obalenia komunizmu. Pokazaliśmy Europie, że w sposób tak odpowiedzialny potrafimy zadbać o Ojczyznę" - mówił do Polaków Tusk. I dziękował za to, że poszli do wyborów. "Chciałbym podziękować wszystkim, którzy poszli do urn wybrać swój lepszy los. Dziękuję wszystkim, którzy bezinteresownie pomogli odbudować w Polakach nadzieję" - dodał.

"Przez wiele tygodni przekonywaliśmy Polaków, że życie w Polsce może być lepsze, że Polacy zasługują na przyzwoity, dobry rząd. Ludzie naprawdę uwierzyli, że w Polsce można coś zbudować i robić wielkie rzeczy. My zrobimy wielkie rzeczy" - zapewniał lider PO. "Platforma jest po to, żeby Polacy poczuli się w swej ojczyźnie lepiej niż do tej pory" - podkreślał. "Jednak tylko wspólna praca, wielki wysiłek Polaków da nam wszystkim szczęście" - mówił.

"PO szła do wyborów, aby wszyscy dobrze czuli się w swojej ojczyźnie, aby ci, którzy szukają satysfakcji poza granicami kraju, uwierzyli, że wrócą do domu, w którym będzie porządek" - podkreślał.

"Zapisaliśmy się na bardzo poważny obowiązek. Jesteśmy wdzięczni milionom Polaków, za to, że daliście nam zwycięstwo. Wiemy dobrze, że nałożyliście na nas wielki obowiązek - po pierwsze obowiązek pojednania" - podkreślał Tusk. "Polacy, głosując na Platformę, wybierali budowanie bez konfliktów i agresji" - mówił.

"Jestem dzisiaj najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi, nie tylko dlatego, że udało się zwyciężyć, ale dlatego, bo spotykałem dzisiaj moich uśmiechniętych rodaków, którzy mieli wiarę w to, że jutro będzie lepsze. Ja w to wierzę" - zapewniał szef Platformy.

Przede wszystkim jednak lider PO dziękował prof. Władysławowi Bartoszewskiemu, który przez całą kampanię wspierał Platformę. "Panie profesorze - najpiękniejszy polski życiorys, najpiękniejsza polska biografia stała się świadectwem naszych najlepszych intencji, naszej dobrej energii. To Pan pokazał Polakom - i tym najmłodszym, i ich rodzicom, i dziadkom, że można w tym czasie być przyzwoitym. Był dla nas wskazaniem przez cały czas naszej pracy, dziś mogę panu zameldować: Panie profesorze, przyzwoitość po raz kolejny się opłaciła i wygrała" - powiedział Tusk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj