W sobotnim Die Welt ukazał się wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim, w którym był pytany m.in. o reformę sądownictwa. Po uwadze, że "sędziowie w Polsce są dziś średnio pod koniec czterdziestki, a podczas zmiany systemu byli jeszcze nastolatkami, więc nie mogli wtedy pracować, jako sędziowie, a zatem nie mogą być podejrzewani o socjalizm", Morawiecki powiedział: W poniedziałek Gowin był pytany przez dziennikarzy podczas konferencji prasowej w Sejmie, czy te słowa premiera nie są krzywdzące dla środowiska prawniczego, i czy nie świadczą - jak twierdzi część opozycji - o hipokryzji obozu Zjednoczonej Prawicy (ZP), z którą są przecież związani np. sędzia Andrzej Kryże, czy prokurator Stanisław Piotrowicz.
- podkreślił w odpowiedzi wicepremier Gowin. Dodał natomiast, że jego zdaniem dzisiaj, po 30 latach nie ma już sensu wracać do tematu dekomunizacji. Dopytywany, czy jednak premier nie stygmatyzuje prawników, którzy kształcili się w latach 90., Gowin ocenił, że szef rządu zwrócił uwagę, na pewną ciągłość formacji, ciągłość kształcenia. - przekonywał.
Zaznaczył, że Porozumienie zarzuca środowisku sędziowskiemu brak otwartości na reformy. ocenił.
Pytany, czy Polska powinna się zastosować do zapowiadanych na razie nieoficjalnie środków zapobiegawczych przez TSUE i Komisję Europejską ws. ustawy dotyczącej sędziów, Gowin zwrócił uwagę, że w poprzednich latach były podobne działania i reakcje władz ZP są znane. - podkreślił. Zwrócił uwagę na Hiszpanię, gdzie niedawno Sąd Najwyższy wprost zakwestionował orzeczenie TSUE. - dodał.
Wicepremier Gowin był też pytany, czy w sprawie ustaw sądowych powinno dojść do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, co niedawno marszałek zaproponował prezydentowi. "Gdyby propozycja pana marszałka Grodzkiego była poważna, to nie zostałaby sformułowana na Twitterze. Jeżeli najpierw takie zaproszenie jest przedstawiane w mediach społecznościowych, a dopiero potem bezpośrednio panu prezydentowi, no to widać wyraźnie, że intencją pana marszałka Grodzkiego jest to, żeby to zaproszenie zostało odrzucone" - ocenił.
Lider Porozumienia przyznał, że widzi potrzebę pewnego szerszego i dalekosiężnego dialogu na temat zmian w wymiarze sprawiedliwości, i zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu Senatu (15-17 stycznia), senatorowie Porozumienia przedstawią pewne propozycje poprawek, które wychodzą naprzeciw wątpliwościom, które w ubiegłym tygodniu wyraziła grupa nowo wybranych sędziów Sądu Najwyższego. "Ale chcę jednoznacznie powiedzieć, że jeżeli ustawa (sądowa) zostanie odrzucona przez Senat, to my, posłowie Porozumienia, w Sejmie po raz wtóry będziemy głosowali za tą ustawą, dlatego, że ona zawiera elementy naszym zdaniem niezbędne do tego, żeby bezpieczeństwo prawne Polaków było zagwarantowane" - oświadczył.
Jak zaznaczył, sytuacja, w której jeden z sędziów podważa legalność wyboru innego sędziego, a tym samym i wyroku, stwarza zagrożenie dla prawomocności setek tysięcy wyroków podejmowanych przez nowych sędziów, czyli stwarza zagrożenie, że dziesiątki tysięcy Polaków będą przeżywały dramaty życiowe. To sytuacja nieakceptowalna - podkreślił Jarosław Gowin.