Zdaniem niektórych przedstawicieli opozycji Marek Jakubiak ma być "awaryjnym" kontrkandydatem dla Andrzeja Dudy na wypadek, gdyby inni kandydaci się wycofali. Jednak były poseł Kukiz'15 odpiera te zarzuty i oskarża opozycję. - - mówi w rozmowie z portalem Interia.pl.
Biznesmen deklaruje przy tym, że ma tylu przeciwników, bo "wszedł w interesy grupy pięciu". - - mówi Interii były poseł.
- - podkreśla.
Z kolei pytany przez PAP, jak udało mu się zebrać tak dużą liczbę podpisów poparcia w czasach pandemii koronawirusa, Jakubiak mówi: .
Jak dodaje, resztę podpisów zebrali dla niego przedstawiciele takich ugrupowań jak: Bezpartyjni Samorządowcy, Wolni i Solidarni (WiS) oraz Skuteczni. - - zauważa.
Polityk przyznał, że kilkanaście tysięcy podpisów zebrali dla niego także działacze innych ugrupowań, jednak prosili go, aby nie ujawniać ich nazw, gdyż - jak tłumaczyli - chcą zachować anonimowość. - - zapewnia.
Jakubiak zapowiada, że w czwartek dostarczy podpisy do PKW. - - mówi.
Jak dotąd, podpisy pod swoją kandydaturą złożyli w PKW: urzędujący prezydent Andrzej Duda, kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydat Lewicy, europoseł Robert Biedroń, kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak i dziennikarz Szymon Hołownia.
Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja; jeśli żaden z kandydatów nie uzyska ponad połowy ważnie oddanych głosów, 24 maja odbędzie się druga tura wyborów.