Kidawa-Błońska poinformowała w niedzielę, że całkowicie zawiesza swoją kampanię prezydencką. Dodała, że będzie zajmowała się tylko tym, co dotąd, czyli realizowaniem zadań, które stoją przed posłem Rzeczpospolitej.
Tego samego dnia wicemarszałek Sejmu w opublikowanym na Facebooku liście otwartym stwierdziła, że zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie nie powinny się odbyć. W przeciwnym razie - wezwała obywateli do bojkotu głosowania.
Pytana w poniedziałek w Polsat News, czy po swojej decyzji o zawieszeniu kampanii, nadal jest kandydatką PO na prezydenta Kidawa-Błońska odparła, że tak.oświadczyła.
Według niej, wybory 10 maja nie mogą się odbyć z kilku powodów. podkreśliła wicemarszałek Sejmu.
Jej zdaniem, to wszystko co się dzieje wokół wyborów to fikcja. zaznaczyła Kidawa-Błońska.
W jej ocenie kandydaci powinni móc pracować w kampanii, a przez sytuację związaną z epidemią koronawirusa nie robili tego.powiedziała Kidawa-Błońska.
Dopytywana, na kiedy powinny zostać przełożone wybory prezydenckie wicemarszałek Sejmu odparła, iż ma nadzieję, że ta epidemia się zatrzyma i "będziemy na jesieni mogli powiedzieć, że już wszystko jest prawie w porządku".
Na pytanie, czy po przełożeniu wyborów na innym termin jest w stanie zagwarantować, że nadal będzie kandydatką PO, Kidawa-Błońska odpowiedziała: "Tak, tutaj nie ma żadnych wątpliwości".
Wicemarszałek Sejmu pytana była też, o to co powinien zrobić Senat, który w poniedziałek po południu zajmie się przygotowaną przez rząd tarczą antykryzysową. podkreśliła Kidawa-Błońska. dodała.
Sejm w sobotę rano, po całonocnych głosowaniach, uchwalił trzy ustawy tzw. tarczy antykryzysowej, które mają wesprzeć służbę zdrowia w zwalczaniu epidemii koronawirusa, a także zniwelować negatywne skutki tej epidemii dla polskiej gospodarki. W poniedziałek uchwalonymi przez Sejm zmianami w prawie zajmie się Senat.