Nie mówię, że trzeba to zaakceptować. Trzeba uzyskać wiele informacji na ten temat. Czarzasty powiedział od razu, że nie chce rozmawiać. Ja bym namawiał do rozmawiania - mówił o propozycji Jarosława Gowina były prezydent w "Polsat News". Argument, który jest wypowiedziany, ale za mało traktowany dla wszystkich to skąd wiemy, czy jesienią będzie już wszystko w porządku. Nie wiemy, kiedy epidemia się skończy. Wszystko jest lepszym scenariuszem niż robienie wyborów 10 maja - dodał Aleksander Kwaśniewski.

Reklama

Zauważył on bowiem, że wicepremier proponuje kompromis. Obecny prezydent przez jeszcze dwa lata, ale na pewno nie więcej. Za dwa lata na uporządkowanym polu będziemy wybierać prezydenta. Moja sugestia dla liderów opozycji jest taka, by te rozmowy podjąć. Problem opozycji jest taki, PiS proponuje: albo robimy wybory na siłę, albo dogadujemy się, że mamy prezydenta przez dwa lata, a potem nowe rozdanie - stwierdził.

Zachowam się jako doradca negocjatorów: gdybym miał procedować dzisiaj ten projekt to ok, ale wyborów 10 maja nie będzie. Ten szantaż, który w tej chwili jest stosowany to jeżeli nie zgodzicie się na tę zmianę, wybory będą 10 maja. My mamy większość, nie chcemy wprowadzać stanu wyjątkowego, bo termin jesienny nam nie pasuje. Nikt nie jest przygotowany na kryzys, ludzie chcą żyć lepiej, a nie gorzej - podsumował.

Gowin oświadczył w piątek, że wybory prezydenckie 10 maja nie mogą się odbyć. Nie ma pewności, czy wybory mogłyby się odbyć ze względów epidemiologicznych latem, czy mogłyby się odbyć jesienią. Natomiast wszystkie dane naukowe wskazują, że bezpiecznym terminem jest przesuniecie wyborów prezydenckich o dwa lata. Taka zmiana jest możliwa tylko poprzez zmianę konstytucji i dzisiaj my, posłowie Porozumienia, taki projekt przedstawiamy - mówił. Gowin poinformował też o rozpoczęciu konsultacji z liderami opozycji ws. projektu zmian w konstytucji.