Podczas konferencji prasowej w Sejmie Biedroń mówił, że wybory prezydenckie nie powinny odbyć się 10 maja.
- mówił i dodał, że według wyliczeń byłoby to ok. 1 mld zł.
Polityk podkreślił, że 10 maja, jeżeli dojdzie do głosowania, to nie będą to wybory prezydenckie, ale plebiscyt. - powiedział.
Biedroń po raz kolejny zaapelował także do prezydenta Andrzeja Dudy, aby zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, która omówiłaby sytuację pracowników i przedsiębiorców, ale także samorządom.
Obecny na konferencji szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski przypomniał, że w piątek jego klub zwrócił się z wnioskiem do premiera Mateusza Morawieckiego o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i złożył też projekt uchwały Sejmu ws. zobowiązania Rady Ministrów do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej.
Poinformował także, że złożył do marszałek Sejmu Elżbiety Witek pismo, aby Sejm zajmował się także projektami opozycji dotyczącymi rozwiązań antykryzysowych.