Dziennik Gazeta Prawana logo

"Chcę, by wyjaśniono sprawę śmierci mojej matki"

12 grudnia 2007, 02:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Choć powstanie sejmowej komisji śledczej, która będzie wyjaśniać śmierć Barbary Blidy, jest już przesądzone, bo chcą tego zarówno LiD, jak i PO, to jednak debata wokół niej jest nadal gorąca. Do dyskusji został wciągnięty nawet jej syn, Jacek Blida - czytamy w DZIENNIKU.

A wszystko za sprawą poniedziałkowego programu "Teraz My" w TVN. Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski zaprosili do studia posłów Ryszarda Kalisza z LiD, który najprawdopodobniej stanie na czele komisji śledczej, i Tomasza Dudzińskiego z PiS.

Rozmawiano m.in. o tym, czy lewica nie wykorzystuje komisji śledczej do politycznych rozgrywek. "Ale nawet syn Barbary Blidy ma wątpliwości, czy to jest komisja po to, żeby wszystko wyjaśnić, czy po to, żeby LiD i SLD sobie pomogło w polityce" - rzucił Morozowski. Po czym dziennikarze puścili fragment wypowiedzi Jacka Blidy. "Mama została zdjęta z listy kandydujących do Sejmu w roku 2005 decyzją administracyjną, więc lewica nie ma mandatu do tego, żeby występować jako jedyny obrońca dobrego imienia mojej mamy" - mówił w materiale syn byłej posłanki Sojuszu. I dodał: -"Ja traktuję to bardziej jako próbę pokazania złych rządów Prawa i Sprawiedliwości".

Puszczony materiał wywołał konsternację u Ryszarda Kalisza. Nie mniej zaskoczony był przed telewizorem Jacek Blida. Okazuje się bowiem, że jego wypowiedź dla TVN nie była świeżo nagrana i padła w zupełnie innym kontekście.

Jak powiedział DZIENNIKOWI syn byłej posłanki, jego słowa stacja zarejestrowała w październiku i dotyczyły one sposobu prowadzenia kampanii wyborczej przez LiD, a nie komisji śledczej. Jacek Blida tłumaczy, że nagranie było protestem przeciwko wykorzystywania wizerunku jego matki na plakatach lewicowej koalicji. Zaznacza jednak, że nie ma nic przeciwko temu, by przedstawiciel LiD kierował komisją śledczą, która ma wyjaśnić okoliczności śmierci jego matki.

Zapytaliśmy Andrzeja Morozowskiego, dlaczego w programie został puszczony stary materiał.

"Wydaje mi się, że powiedziałem, że jest to wypowiedź archiwalna. Będę musiał zobaczyć stenogram" - mówi dziennikarz. "Ale przyznaję, że nie podałem daty. Dla przyzwoitości rzeczywiście powinniśmy podpisać materiał datą" - dodaje.



- To jest moja wypowiedź z kampanii wyborczej, kiedy próbowano wciągnąć nazwisko mojej mamy na plakaty wyborcze LiD. Ja przeciwko temu protestowałem. I wtedy właśnie ten materiał był nagrywany. To był ten dzień, kiedy minister Ziobro przyniósł do programu "Teraz my" taśmy z gabinetu lekarskiego Mirosława G. Dlatego materiał z moją wypowiedzią wtedy nie poszedł.


Dziś bym tak nie powiedział. Wtedy chodziło o to, że lewica próbuje zdobyć głosy wyborców na nazwisku mojej mamy. Moja wypowiedź nie odnosi się do dzisiejszych realiów.


Zależałoby mi na wyjaśnieniu. Tym bardziej że nikt mnie nawet nie uprzedził, że ten materiał pójdzie teraz.


Uważam, że zbyt szeroki zakres prac komisji może spowodować, że przez lata nie uda sie wyjaśnić, jak było naprawdę ze śmiercią mojej mamy, czy były w tej sprawie polityczne naciski.


Jest mi to obojętne. Wydaje mi się, że w komisji powinny być osoby, które mają doświadczenie parlamentarne i pracowały już w takiej komisji. Chyba mniejsze znaczenie ma to, jakie ugrupowanie będzie jej przewodzić.


Skoro oni wnieśli pod obrady Sejmu wniosek o powołanie komisji, to mają mandat do tego, żeby komisji przewodniczyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj