Jeszcze niedawno, podczas debaty nad wnioskiem o powołanie komisji, Kutz żarliwie mówił o akcji ABW, podczas której zastrzeliła się Barbara Blida.

Reklama

"Cała ta afera, nieudowodnione zarzuty pod adresem Blidy, rzuciły cień na Ślązaków i wpisały się w antyśląskie schematy. W Polsce jest bardzo wielu ludzi, którzy nie lubią Ślązaków i posądzają ich o najgorsze rzeczy. To jednak zostanie przerwane" - twierdził Kazimierz Kutz.

Ale dziś poseł PO wymigał się od pracy w sejmowej komisji śledczej, powołanej specjalnie do wyjaśnienia okoliczności, w których Blida popełniła samobójstwo. "Tę decyzję podjął sam. Zrezygnował" - potwierdza dziennikowi.pl Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący klubu PO. Według niego Kutz argumentował, że jeśli dołączy do komisji, nie będzie w stanie podołać wszystkim obowiązkom, również pracy nad nowym filmem.

Podczas dzisiejszego posiedzenia prezydium klubu, PO zdecydowała, że w komisji śledczej reprezentować będą partię: Danuta Pietraszewska, Wojciech Wilk i Grzegorz Dolniak. Potwierdziły się też wcześniejsze doniesienia dziennika.pl: na czele komisji stanie Ryszard Kalisz, poseł Lewicy i Demokratów.