Dziennik Gazeta Prawana logo

Komorowski nasyła prokuratorów na Sejm

10 lutego 2008, 11:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Przeciekami z tajnego posiedzenia powinna zająć się prokuratura" - nie ma wątpliwości marszałek Bronisław Komorowski, komentując ujawnienie zapisów z zamkniętych obrad Sejmu, w czasie których minister sprawiedliwości mówił o podsłuchach zakładanych przez specsłużby.

Marszałek nie kryje oburzenia faktem, że zapis obrad wyciekł do dziennikarzy "Rzeczpospolitej". Zapewnia przy tym, że to nie Kancelaria Sejmu ponosi za to winę. "Sejmowy stenogram miał powstać dopiero w poniedziałek" - tłumaczy Bronisław Komorowski.

Skąd w takim razie media mają dokładny zapis tajnych obrad? Zdaniem marszałka ktoś najpewniej wniósł dyktafon na salę posiedzeń. Jest to tym bardziej oburzające, że posłowie dostali wyraźny zakaz używania sprzętu rejestrującego dźwięk, a nawet telefonów komórkowych.

"Mamy do czynienia z podwójnym według mnie nadużyciem, delikatnie mówiąc: po pierwsze nagraniem przez kogoś na sali sejmowej posiedzenia utajnionego, a po drugie nadaniem mu w sposób nieuprawniony charakteru stenogramu" - stwierdził Komorowski.

Kancelaria Sejmu zapewnia, że przekaże sprawę przecieku prokuraturze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj