Palikot zamknięcie bloga tłumaczy faktem, że jako przewodniczący Komisji "Przyjazne Państwo" ma wiele zajęć. "Milczę, bo zarobiony jestem" - pisze w pożegnalnym blogu na portalu Onet.pl.

Nie ukrywa też, że jest znużony komentarzami do swoich wpisów. "Formuła blogowania, w której jeden pisze, a setka wynajętych czynowników robi wszystko, żeby mu w imię politycznej jatki przywalić, nie w pełni mi odpowiada " - tłumaczy. "Jestem gotów do prowadzenia sporów, ale szukam dla nich odpowiedniego poziomu, a tego, niestety, harcownicy spod znaku PiS nie gwarantują" - dodaje poseł PO.

Dla swoich przeciwników ma też radę: "do ujeżdżania znajdźcie sobie inną kobyłę... Może tym razem... z własnego grona?".