Dziennik Gazeta Prawana logo

Była lewicowa minister będzie sądzić posła lewicy?

20 lutego 2008, 02:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szefowa resortu sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera została wyznaczona do prowadzenia rozprawy przeciw reprezentującemu w Sejmie lewicę Janowi Widackiemu. Według "Rzeczpospolitej", prokuratorzy zapewne będą wnioskować o odsunięcie jej od orzekania w tej sprawie. Dlaczego? "To niebywały skandal" - mówi były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. I tłumaczy, że w tej sytuacji trudno mówić o bezstronności.

"Nie było żadnych nacisków dotyczących tego, kto będzie orzekał w sprawie Jana Widackiego. Barbara Piwnik została wyznaczona do tej rozprawy losowo, zgodnie z kodeksem postępowania karnego" - mówi rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Marcin Łochowski.

Widacki twierdzi, że dowiedział się o tym od dziennikarza "Rz". "Nie mam i nie mogłem mieć nic wspólnego z tym, kto będzie orzekał. Nie wiem, czy pani Piwnik będzie bezstronna, bo nie znam jej osobiście" - mówi poseł LiD.

Wyznaczeniem Piwnik do orzekania w sprawie Widackiego jest oburzony były szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. "Nie mieści się w głowie, że polityk gabinetu Leszka Millera ma się zajmować sprawą polityka, który w parlamencie reprezentuje lewicę" - mówi były minister sprawiedliwości.

Pierwszą rozprawę, niejawną, w procesie Widackiego zaplanowano na 28 lutego. Jednak sąd nie będzie się na niej zajmował rozpoznaniem sprawy. Rozprawa będzie miała charakter przygotowawczy. Sąd chce m.in. uzgodnić ze stronami terminy kolejnych rozpraw.

Akt oskarżenia przeciw Widackiemu wpłynął do sądu w lipcu ubiegłego roku. Śledczy oskarżają go m.in. o nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań w sprawie zabójstwa bossa mafii pruszkowskiej Andrzeja K. ps. Pershing.

"Rzeczpospolita" przypomina, że Widacki był obrońcą jednego z członków tego gangu Mirosława D. ps. Malizna. Adwokat miał przekonywać świadka Sławomira R., by złożył zeznania, które pomogą jego klientowi. Prokuratura twierdzi, że obiecywał w zamian pomoc materialną oraz zapewnienie bezpieczeństwa. Śledczy utrzymują też, że Widacki obietnic dotrzymał.

Kolejny zarzut jest związany z lobbystą Markiem Dochnalem oraz biznesmenem Janem Kulczykiem, którego Widacki reprezentował. Mecenas miał nakłaniać Dochnala, by zataił związki Kulczyka z rosyjskim koncernem paliwowym Łukoil.

Trzeci zarzut dotyczy przekazywania grypsów z więzienia osobom związanym z gangiem Krzysztofa F. ps. Bandzior.

Widacki twierdzi, że wszystkie zarzuty zostały sfingowane - pisze "Rzeczpospolita".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj