Dziennik Gazeta Prawana logo

Debata wyborcza o kryzysie klimatycznym. "Susza nie przyszła wraz z PiS"

22 kwietnia 2020, 20:16
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Klimat
<p>Klimat</p>/Shutterstock
Opozycyjni kandydaci w wyborach prezydenckich w środę w pierwszej debacie dotyczącej klimatu opowiedzieli się za odnawialnymi źródłami energii, koniecznością zmiany miksu energetycznego, za odwróceniem ustaw, które uniemożliwiają stawianie farm wiatrowych na lądzie.

Organizatorami debaty "Kryzys klimatyczny - scenariusze dla Polski", której gośćmi byli kandydaci na prezydenta: Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Robert Biedroń (Lewica), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak (Konfederacja), byli UN Global Compact Network Poland i Kantar.

Kandydaci byli pytani o kwestie energii w kontekście zamykania kopalń i elektrowni węglowych, na jakie źródła energii należy postawić i jak zabezpieczyć górników.

Według Bosaka nie jest możliwe, aby przewidzieć w dającym się przewidzieć horyzoncie czasowym całkowite odejście polskiej gospodarki od węgla. - - stwierdził. -- dodał. Ocenił, że należy poprawiać parametry środowiskowe istniejących bloków węglowych, aby była mniejsza emisja dwutlenku węgla.

Hołownia mówił o kompletnej zmiany miksu energetycznego do 2050 roku. W jego ocenie, 75 proc. powinna pochodzić z odnawialnych źródeł energii, a reszta - z gazu lub biogazu. - - powiedział. Zwracał też uwagę na rozproszoną energetykę: klastry energetyczne, samowystarczalność energetyczną na poziomie gmin i powiatów oraz odwrócenie ustaw, które uniemożliwiają stawianie farm wiatrowych na lądzie i zniesienie opłat dla prosumentów energii elektrycznej za sprzedaż zielonej energii do sieci.

Zdaniem Kidawy-Błońskiej, proces wychodzenia od węgla należy rozpocząć "tu i teraz". Oceniła, że rok 2050 to data, kiedy Polska mogłaby całkowicie odejść od węgla. - - mówiła. Jak dodała na te programy są środki unijne. - - podkreśliła kandydatka KO. Taka energia będzie tańsza, bezpieczniejsza - dodała.

W ocenie Kosiniaka-Kamysza do 2030 roku 50 proc. energii powinno pochodzić z OZE, a Polska powinna postawić na energetykę słoneczną. - - apelował. Również on uważa, że trzeba przywrócić ustawy wprowadzone w latach 2008-2015, czyli możliwość budowania wiatraków, wprowadzić ustawę prosumencką, postawić na rozwój farm wiatrowych na Bałtyku, a nieużytki rolne mogłyby być wykorzystane do budowy farm fotowoltaicznych. - - mówił.

Robert Biedroń przypomniał, że w ubiegłym roku podczas konwencji Wiosny deklarował odejście od węgla do 2035 roku i wtedy był nazywany populistą. - - pytał kontrkandydatów. Według Biedronia ludzi należy podłączyć do sieci ciepłowniczych, aby nie byli zmuszeni do korzystania z węgla lub zostali prosumentami.

Kidawa-Błońska, Hołownia i Biedroń mówili też o programach przekwalifikowania dla górników i szkołach dla rodzin górniczych, które dawałyby szansę, aby młodzi ludzie wykonywali już inne zawody.

Odnosząc się do problemu suszy i gospodarowania wodą kandydaci na prezydenta byli zgodni, że ważne są programy dotyczące małej retencji. Hołownia mówił o wspieraniu programów retencyjnych i odejście od meliorowania rzek, a także wnosił o renaturyzowanie rzek, aby woda meandrowała i pracowała na rzecz rolnictwa i zasobów wody pitnej.

Według kandydatki KO w przemyśle należy pomyśleć o zamkniętych obiegach wody. Oceniła, że konieczna jest mała retencja i zalesianie, oraz edukacja dotycząca oszczędzania wody. - - apelowała.

Kosiniak-Kamysz mówił o programie przydomowych zbiorników retencyjnych, aby nie marnować wody, która spada z deszczem. "Mała retencja jest dla rolnictwa rzeczą zbawienną" - podkreślił.

Biedroń zauważył, że susza nie przyszła wraz z PiS. - - zaznaczył. Mówił też o obiegu zamkniętym wody, modernizacji studni oraz wspieraniu małej i średniej retencji oraz wpływaniu na przemysł, aby deklarował jak zarządza wodą i na etykietach była informacja, ile wody została zużyta np. na produkcję spodni.

Kandydat Konfederacji postulował zwolnienia podatkowe dla osób, które tworzą zbiorniki wodne. - - powiedział.

Uczestnicy debaty byli też pytani o problem zanieczyszczenia powietrza. Według kandydatki KO, należy zacząć od wymiany pieców węglowych na nowocześniejsze, co jest finansowane z różnych programów np. samorządowych. Oceniła też, że należy w miastach postawić na transport publiczny niskoemisyjny.

Również zdaniem Kosiniaka-Kamysza należy dofinansować transport miejski, wprowadzić zieloną politykę miejską. Polityk Lewicy podkreślał, że należy przyjąć ogólnopolską ustawę antysmogową.

Według Bosaka wymiana pieców byłaby realna, gdyby paliwo było tańsze niż to, którym Polacy palą obecne. Tym, którzy pieców nie chcieliby wymieniać - jak mówił - należałoby zaproponować podłączenie do sieci ciepłowniczej.

Na pytanie, czy będąc prezydentem podpisaliby ustawę o zakazie wjazdu do centrum miasta samochodów innych niż te z silnikiem elektrycznym, jasną deklarację wyraził Biedroń. Dodał, że sam ograniczał ruch samochodowy jako prezydent Słupska.

Zdaniem Kidawy-Błońskiej należy ograniczyć wjazd samochodów "kopciuchów" do miast, ale ona nie chciałaby tego robić centralnie, decyzje pozostawiłaby samorządom. Podobną opinię wyraził lider PSL. Jak dodał, nie przyjmowałby rozwiązań ogólnopolskich bo nie jest możliwa jedna ustawa dla całej Polski.

Także w ocenie Hołowni ustawa ograniczająca wjazd do centrum aut tylko elektrycznych byłaby za daleko idąca. Dodał, że oparłby się raczej o ścieżki dojścia do zakazu wjazdu kierując się normami emisji spalin, ale to samorządy powinny wprowadzać zakaz wjazdu pojazdów do centrum.

Całkowicie przeciw zakazowi był Bosak. Na przykładzie Warszawy powiedział, że stolica ma ciężkie do określenia centrum, a zakaz wjazdu do centrum wiązałby się - w jego opinii - z brakiem możliwości przejazdu przez mosty, wciąż brak jest w niej obwodnicy, a transport publiczny jest wciąż niewystarczający.

Wśród pytań, które zadawali sobie kandydaci, było pytanie Szymona Hołowni, który pytał pozostałych uczestników debaty, jak zachowaliby się wobec pojawienia się ustawy dotyczącej zakazu hodowli zwierząt na futra. Bosak jasno zadeklarował, że taką ustawę by zawetował. Biedroń zapowiedział, że taką ustawę by podpisał. Kosiniak-Kamysz mówił, że jest za zaostrzeniem rygorów, ale nie za zakazem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj