Dziennik Gazeta Prawana logo

"Przez Tuska dzieci są głodne"

8 maja 2008, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kaczyński PiS dalej rządzi
Kaczyński PiS dalej rządzi/Inne
To Donald Tusk odpowiada za to, że dzieci są głodne - uważa Jarosław Kaczyński, oburzony orędziem premiera. Tusk obiecał w nim, że każde polskie dziecko dostanie posiłek. "To Tusk był fundatorem systemu, w którym były głodne dzieci. To on za to odpowiada. A kto ma odpowiadać? Ja? Cieszę się, że teraz czuje wyrzuty sumienia i chce się zmienić" - dodaje były premier.

"Empatyczna postawa Tuska jest lepsza od tej sprzed lat, gdy mówił, że głód to nie jest przeszkoda w formowaniu demokracji" - stwierdził Kaczyński w radiowych "Sygnałach Dnia". Dodał, że rząd PiS - pod jego kierownictwem - jako jedyny zajmował się głodnymi dziećmi. Jego zdaniem Tusk jedynie kontynuuje działania rządu PiS.

Za to, że dzieci są głodne - zdaniem Kaczyńskiego - odpowiada właśnie Donald Tusk. "A kto ma za to odpowiadać? Ja mam odpowiadać? Odpowiadają za to tacy ludzie, jak Tusk, Balcerowicz, Bielecki, Mazowiecki i tak dalej" - stwierdził Kaczyński w "Sygnałach Dnia".

Były premier mówił też o polskiej polityce zagranicznej. Uznał na przykład, że obecny rząd rujnuje w tej dziedzinie dorobek poprzedników. "Mówię przede wszystkim o sytuacji na Wschodzie: o relacjach z Ukrainą, Litwą, Gruzją, Azerbejdżanem, o tym wszystkim, co stanowi dla pozycji Polski swego rodzaju wartość dodaną. To wszystko jest w tej chwili niszczone" - uważa prezes PiS.

"Jednocześnie nie widać w tym żadnego celu, nie widać w tym żadnej myśli. Jest z jednej strony to, co charakteryzuje ten rząd może najlepiej ze wszystkiego, mianowicie walka z poprzednikami, no i poza tym - czysta pustka. To było zresztą najczęstsze, o ile wiem, wrażenie po wysłuchaniu tego przemówienia" - mówił Kaczyński o wczorajszym expose ministra Radosława Sikorskiego.

Prezes PiS skrytykował obecny rząd za politykę wobec Rosji. "To nie jest polityka realistyczna, to jest polityka albo wynikająca z braku elementarnych kwalifikacji, albo z jakichś innych uwarunkowań, o których nie chcę w tej chwili mówić, bo mówiąc najkrócej, nie mam na nic dowodów" - podsumował.

Pytany o nieobecność prezydenta w Sejmie podczas expose szefa MSZ, Jarosław Kaczyński powiedział: "Nie jestem reprezentantem prezydenta, ale na przykład nieobecność pana Tuska na przyjęciu trzeciomajowym w Pałacu Prezydenckim to jeszcze nieporównanie przykrzejsze wydarzenie i tyle mogę w tej sprawie powiedzieć. Tak że radziłbym panu Tuskowi spojrzeć najpierw w lustro" - powiedział Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS bronił też wypowiedzi prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który stwierdził, że media są olbrzymim problemem polskiej demokracji. Według niego, prezydent "miał święty obowiązek" tak właśnie powiedzieć. "Prezydent ma dbać o polską demokrację, to jest jego zobowiązanie konstytucyjne, a polska demokracja obecnym kształtem mediów jest zagrożona" - oznajmił.

"Taka asymetria, taki brak obiektywizmu bardzo potężnych mediów, zakłóca mechanizmy demokratyczne w sposób zupełnie oczywisty. W tej chwili media nie wypełniają swojego bardzo ważnego z punktu widzenia demokracji zadania, to znaczy nie pełnią funkcji kontrolnej wobec rządu" - powiedział Jarosław Kaczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj