Jak przekonywał minister klimatu w Radiu Zet, oszczędzanie wody to "kwestia nawyków". W jego ocenie przez wiele dziesięcioleci "była prowadzona polityka rabunkowa, jeżeli chodzi o wodę, tzn. dążyliśmy raczej do tego, żeby osuszać niż żeby nawadniać". - zwrócił uwagę.
Na uwagę prowadzącej, że w tym roku szykuje się największa susza od lat, Kurtyka przyznał, że "niewątpliwie jest to ogromne wyzwanie, przed którym stoimy". powiedział.
Przypomniał, że zaraz po objęciu funkcji ministra klimatu zlecił inwentaryzację. przypomniał Kurtyka. Jak wyjaśnił, "działania w ramach tego funduszu polegają przede wszystkim na budowie tzw. małej retencji wodnej". poinformował.
Pytany, co znajdzie się w specustawie ws. suszy, którą przygotowuje Ministerstwo Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej, odpowiedział, że rozmawia na ten temat z szefem tego resortu Markiem Gróbarczykiem i "to jest jego kompetencja". - podkreślił.
Według ministra klimatu, "pierwszym wyzwaniem, z którym się borykamy, jest to, że 73 proc. wody opadowej w Polsce nie jest zatrzymywane w systemie wodnym, czyli ona po prostu wypływa albo wyparowuje". zaznaczył.
Dopytywany, czy będzie taki moment, że zabraknie wody w kranach, Kurtyka wyraził nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie. - stwierdził.
Szef resortu klimatu wspomniał także o strukturze poboru wody w Polsce. -- powiedział.