Dziennik Gazeta Prawana logo

Miażdżący raport NIK o wojsku. Szef MON: Pokazuje wycinek, całość wygląda inaczej

14 maja 2020, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mariusz Błaszczak
<p>Mariusz Błaszczak</p>/Shutterstock
Raport NIK o szkoleniu wojska pokazuje wycinek, całość wygląda zupełnie inaczej; siły zbrojne zmieniają się na korzyść, rosną liczebnie, zakontraktowano nowe uzbrojenie, a wojsko sprawdza się podczas epidemii – ocenił w czwartek minister obrony Mariusz Błaszczak.

Opisany przez "Rzeczpospolitą" raport Izby o szkoleniu wojska stwierdza, że brakuje instruktorów i sprzętu, a programy szkoleniowe są przestarzałe.

– powiedział Błaszczak w Polskim Radiu.

Dodał, że "jak sprawdza się Wojsko Polskie", świadczy reakcja na pandemię. Przypomniał, że codziennie ok. 9 tys. żołnierzy zawodowych, ochotników WOT i pracowników wojska wspiera służby mundurowe i służbę zdrowia.

– przekonywał Błaszczak w "Sygnałach Dnia". Przypomniał też kontrakty na zakupy amerykańskiego uzbrojenia – zestawów przeciwlotniczych Patriot, artylerii rakietowej HIMARS i samolotów bojowych F-35.

podsumował.

Błaszczak odniósł się także do zatwierdzonej we wtorek przez prezydenta Andrzeja Dudę Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP i wskazanych w niej wyzwań i zagrożeń. – powiedział.

Jako przykład podał szczyt NATO w Warszawie w 2016 r., kiedy sojusz zatwierdził wzmocnienie wschodniej flanki przez wielonarodowe bataliony. Błaszczak przywołał także polsko-amerykańskie deklaracje zwiększenia obecności wojsk USA w Polsce.

– powiedział. Dodał, że amerykański bombowiec w locie nad Europą był eskortowany także przez samoloty duńskie i hiszpańskie.

Opisany w "Rz" raport NIK stwierdza, że w wojsku brakuje symulatorów, ślepej amunicji i instruktorów, programy są przestarzałe, a nauka w ośrodkach szkolnictwa wojskowego "to niekiedy fikcja". Kontrolerzy ustalili, że potrzeby szkoleniowe były zaspokajane na poziomie od 63 do 66 proc. w porównaniu do zgłaszanych przez żołnierzy, Powód to brak sprzętu, urządzeń szkolno-treningowych i niepełna obsada stanowisk kadry instruktorskiej - braki kadrowe obejmowały w badanym okresie od 20 do 25 proc. osób.

NIK zwróciła uwagę na programy szkoleniowe, których "treści nie zapewniały przygotowania żołnierzy do wykonywania obowiązków na stanowisku dowódcy i nie umożliwiały opanowania wymaganych wiedzy i umiejętności", brak analiz i badań skuteczności szkolenia żołnierzy, a także brak nadzory Dowództwa generalnego RSZ nad ilością i stanem wyposażenia jednostek szkolnictwa wojskowego. Z powodu niedostatków sprzętu kursy i szkolenia prowadzono wykorzystując sprzęt pożyczany z innych jednostek, co podnosiło koszty.

W odpowiedzi MON skierowanej do prezesa NIK Mariana Banasia wiceminister obrony Sebastian Chwałek przyznał, że nie można spodziewać się "dokompletowania jednostek szkolnictwa wojskowego (JSW) w brakujący sprzęt wojskowy", za ważniejsze uznał "priorytety dotyczące doposażenia jednostek ściany wschodniej, w tym 18. Dywizji Zmechanizowanej oraz Wojsk Obrony Terytorialnej".

Kontrola NIK w jednostkach podległych Dowództwu Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych, zakończona w kwietniu bieżącego roku, dotyczyła lat 2016–2018.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj