W środę KE przedstawiła propozycje w sprawie nowego wieloletniego budżetu UE i środków na odbudowę gospodarczą. Propozycja KE zakłada, że Polska będzie po Włoszech i Hiszpanii trzecim największym odbiorcą pożyczek i grantów na odbudowę gospodarczą w UE. Z wartego 750 mld euro funduszu nad Wisłę według wstępnego podziału ma trafić około 64 mld euro.

Reklama

Gawkowski na antenie Radia Plus podkreślił, że "to premier Morawiecki mówił, że Unia nic nie pomaga, to premier Morawiecki opowiadał, że nie możemy liczyć na żadne wsparcie z UE, a kiedy Lewica mówiła, że KE szykuje olbrzymi plan ratunkowy dla gospodarek narodowych, który będzie tak duży, że się bardzo zdziwimy, słyszeliśmy z mównicy sejmowej, jak większość rządowa mówiła: nie będzie tego, nie uda się, znowu opowiadacie jakieś bajki".

- Okazało się, że KE przygotowała plan, który jest większy niż wszystkie cztery tarcze antykryzysowe, które nam rząd dzisiaj funduje. I to jest cała prawda o tym, co powinniśmy powiedzieć. UE stanęła na wysokości zadania, to jest zadanie, które trzeba dzisiaj skonsumować i mądry rząd powinien to pochwalić - ocenił szef klubu Lewicy. - Mam nadzieję, że będzie to w wystąpieniach premiera teraz słyszalne, a nie będziemy znowu słyszeli za każdym razem z mównicy: Unia Europejska zapomniała, nie pomaga, nie mam jej itd. - dodał.

Na pytanie, czy to wsparcie ma jakiś związek z zabiegami polskiego rządu w UE, odparł, że nie ma. - Przypomnę, że rząd polski, jak trzeba było występować o środki z Unii Europejskiej, to nie złożył wniosków. Jak negocjowane było chociażby dostarczenie maseczek, respiratorów, kombinezonów, to rząd Polski nie wystąpił o to. Warto to przypominać - powiedział Gawkowski.

Jak mówił, może pochwalić rząd za coś innego, "za to, że jakoś nieudolnie, ale próbuje pomagać i niektóre świadczenia docierają do przedsiębiorców".

Podkreślił, że wsparcie, które Polska ma otrzymać z UE, nie jest zasługą rządu Morawieckiego. - To jest plan Komisji Europejskiej, w którym jesteśmy uwzględnieni jako duży kraj, który ma dzisiaj problemy spore z gospodarką i my musimy jasno o tym mówić - wskazał przedstawiciel Lewicy. Ocenił, że "dobrze, że Unia staje na wysokości zadania".

Gawkowski pytany, czy Lewica rozważa pomysł zmiany swojego kandydata na prezydenta Roberta Biedronia, zaznaczył, że "Lewicy nie przychodziło do głowy i nie przyjdzie zmiana kandydata, dlatego że my jesteśmy przekonani, że wspólnie możemy więcej". - Robert Biedroń był, jest i będzie kandydatem Lewicy całej i potwierdziły to wszystkie cztery partie - Polska Partia Socjalistyczna, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wiosna Roberta Biedronia i Razem - powiedział szef klubu Lewicy.