Na wtorkowej konferencji prasowej w Koninie niezależny kandydat na prezydenta zapytany o rosnące poparcie dla kandydata KO Rafała Trzaskowskiego zwrócił uwagę na wynik zbiórki pieniędzy na swoją kampanię.
powiedział Hołownia, odnosząc się do złożenie we wtorek w PKW przez Trzaskowkiego 1,6 mln podpisów pod jego kandydaturą. Dodał, że nie chce się za bardzo licytować na to, co jest łatwiej zebrać, bo podpisy też nie jest łatwo zebrać. - podkreślił.
Hołownia dodał, że w czasie swojej kampanii przed 10 maja zebrał 5 mln zł ze 100 tys. obywatelskich wpłat dokonanych przez trzy miesiące.
– ocenił.
zaznaczył.
Zdaniem Hołowni to on i Andrzej Duda przejdą do drugiej tury wyborów prezydenckich. Uznał, że jeżeli w drugiej turze będzie się mierzył z Rafałem Trzaskowskim "to będzie ciekawie”. – ocenił.
– ocenił.
Zaznaczył, że według badań sondażowych zlecanych przez jego komitet poparcia, od dłuższego czasu jego poparcie utrzymuje się na poziomie 15 proc. „Musimy zrobić wszystko, żeby w ciągu tych 2,5 tygodnia przeskoczyć próg 20 proc.” – przyznał.
– powiedział.
Zapytany co się stanie, jeśli przegra wybory prezydenckie powiedział, że jego ruch dalej będzie istniał. – zapewnił.
Dodał, że partie polityczne powinny mieć miejsce w Sejmie, a nie spółkach Skarbu Państwa, pałacu prezydenckim czy mediach publicznych i sądach. Podkreślił, że jego zwolennicy stworzyli bezpartyjny ruch. – zaznaczył.
W czasie wystąpienia w Koninie Hołownia zapewnił, że jeżeli zostanie wybrany na prezydenta skupi się m.in. na ochronie środowiska i transformacji polskiej energetyki czy ciepłownictwa, tak by korzystały z ekologicznych źródeł energii.
Skrytykował duże inwestycje tj. budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. – powiedział.
– oświadczył.
Zadeklarował, że nie jest zwolennikiem stacjonowania w Polsce wojsk wyposażonych w broń nuklearną, a wydatki MON powinny zostać zweryfikowane pod kątem przydatności do potrzeb modernizacji polskiej armii.