Trzaskowski był pytany na konferencji prasowej przez dziennikarza TVP, dlaczego nie zdecydował się pozostać w Warszawie w sytuacji, gdy warszawiacy borykają się ze skutkami ulewnych deszczy. Kandydat KO odpowiedział, że w poniedziałek był przez cały czas w kontakcie ze swoimi zastępcami i wszystkimi służbami, które odpowiadają za zarządzanie kryzysowe. - podkreślił Trzaskowski.
Podkreślał, że w poniedziałek, po ulewie, która przeszła nad Warszawą, z dziennikarzami spotkała się wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska, która odpowiadała na pytania dziennikarzy.
zwrócił się do dziennikarzy TVP prezydent Warszawy.
- zapewnił Trzaskowski. Mówił, że natomiast jeżeli i jego interwencja nie jest konieczna. ponieważ - jak przekonywał - w XXI wieku można zarządzać miastem zdalnie.
W poniedziałek po południu nad Warszawą przeszedł front burzowy. Wskutek gwałtownych deszczy zalane zostały drogi, garaże i budynki, m.in. pomieszczenia Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Środowiska. Zalana była m.in. Trasa Łazienkowska w rejonie Torwaru, ul. Grójecka na wysokości ul. Racławickiej i Wisłostrada w kierunku Łomianek na wysokości Spójni. Pod wodą był także Plac Trzech Krzyży.