W poniedziałek koronawirusa zdiagnozowano u wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego (KP-PSL). W czwartek Zgorzelski i Czarzasty uczestniczyli w spotkaniu większości senackiej u marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego dotyczącym noweli ustawy o ochronie zwierząt.
- powiedział Czarzasty we wtorek w Radiu Zet. Poinformował, że sanepid nakazał mu samoizolację. Ocenił, że w sanepid zachował się bardzo profesjonalnie. - powiedział szef SLD. Poinformował, że odwołał wszystkie spotkania, za co wszystkich przeprasza, ale - jak podkreślił, ważna jest odpowiedzialność, szczególnie jeśli chodzi o zdrowie i życie.
Czarzasty pytany był, czy poniedziałkowe informacje o zdiagnozowaniu koronawirusa u wicemarszałka Zgorzelskiego oraz posła PiS Przemysława Czarnka, który ma zostać ministrem edukacji i nauki, nie powinny być uznane za dzwonek ostrzegawczy, który powinien coś zmienić w zrachowaniach zarówno elit politycznych, jak i wszystkich Polaków. - odpowiedział szef Sojuszu.
Jego zdaniem jednak trudno będzie teraz zmobilizować ludzi, by przestrzegali wszystkich nakazów - zaznaczył Czarzasty.
- powiedział Czarzasty.
Odniósł się też do pytań czy Sejm powinien wrócić do pracy zdalnej, a posłowie powinni obowiązkowo nosić maseczki zasłaniające usta i nos.
- podkreślił wicemarszałek.
Jak zaznaczył jest problem z posłami Konfederacji, którzy poinformowali prezydium, że nie będą nosić maseczek. - powiedział.
Dopytywany czy w związku z tym Prezydium Sejmu powinno wprowadzić twardą zasadę, że bez prawidłowo założonej maseczki nie ma wstępu na sale sejmową, odpowiedział: - dodał wicemarszałek Sejmu.