Dziennik Gazeta Prawana logo

PSL wybrało Pawlaka, by było mu przyjemnie

8 listopada 2008, 17:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wybory szefa PSL były prawdziwym spektaklem. Delegaci na kongres z góry wiedzieli kto wygra i dlaczego znowu musi to być prezes Waldemar Pawlak. Ale, by liderowi było przyjemniej wygrywać, jego kolega Marek Sawicki zgodził się udawać, że też zależy mu na przywództwie.

Sawicki sam przyznał w swoim wystąpieniu przedwyborczym, że nie kandyduje dla konkurencji. Startuje po to, by - jak się wyraził - wypełnić wymogi demokracji w partii. Statut PSL mówi, że w wyborach szefa partii muszą brać udział co najmniej dwaj kandydaci.

Inni prominentni działacze nawet przed wyborami nie kryli, że to jedynie pokaz poparcia dla obecnego wodza. "Kontrandydat musi być godny, szanowany w partii, żeby prezesowi było przyjemnie wygrywać" - powiedział DZIENNIKOWI Stanisław Żelichowski.

Po wyborze delegaci odśpiewali Pawlakowi "Sto lat". Z decyzji podjętych na kongresie cieszyć się może też dotychczasowy szef Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski. Jak można się było spodziewać, on również utrzymał stanowisko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj