- Samorząd jest jedną z podstawowych wartości i dorobku III Rzeczpospolitej - ostatnich trzydziestu lat. Dzisiaj jest zagrożony - podkreślił Kosiniak-Kamysz po podpisaniu dokumentu. Zaznaczył, że deklaracja może być punktem wyjścia do rozmów z tymi, którzy domagali się ostatnio, by ustalić, co jest najważniejsze na pierwsze 100 dni rządów po odzyskaniu władzy przez opozycję. - Jedną z pierwszych rzeczy, które trzeba zrobić w te 100 dni, to decentralizacja państwa i wzmocnienie samorządów. O tym jest ta deklaracja i to ona jest nadzieją na lepsze jutro - dodał.

Reklama

Władza najbliżej obywateli

Zdaniem Gowina reforma samorządowa to ta, która po 1989 roku sprawdziła się najlepiej. - Władza sprawowana jest najlepiej tam, gdzie jest najbliżej obywateli - a więc w samorządach - podkreślił. - Intencją naszych środowisk politycznych jest konsekwentne wzmacnianie kompetencji samorządów, ale też zapewnienie im faktycznej niezależności opartej o nowy system finansowania samorządów - dodał.

Jak mówił, zamiast subwencji rozdzielanych arbitralnie z centrum proponujemy wzmocnienie dochodów własnych samorządów - zwiększenie udziału samorządów w podatkach - PIT, CIT oraz w VAT - mówił Gowin. - Uważamy, że inwestycje samorządów i prężność finansowa samorządów to jeden z warunków, jedna z dźwigni szybszego wychodzenia z pandemii - dodał.

Ścigaj przypomniała, że samorządy, to ludzie, wszystko co dotyczy ich, tam jest rozwiązywane, a jakiekolwiek pieniądze zabrane samorządom, to pieniądze zabrane nam wszystkim.

- To nie w Warszawie podejmowane będą decyzje, jak ma się żyć w Kluczach - to gmina, w której pracuję w pomocy społecznej i wiem, jak bardzo ważne są środki, które pozostaną w tej gminie - mówiła Ścigaj. - Łatwo rozpływają się pieniądze w Warszawie, natomiast w małych gminach łatwo zauważyć, gdzie są źle wydawane - dodała.

"Wartości, program i pomysł". Czy wspólny klub także?

Kosiniak-Kamysz pytany, czy podpisanie deklaracji oznacza powstanie wspólnego klubu w przyszłości, odparł, że wszystko co dobre musi mieć mocne podstawy. Jak mówił, na pewno współpraca w parlamencie różnych środowisk opozycyjnych musi być oparta o wartości, program i pomysł.

- Na pewno będziemy współpracować, bo robiliśmy to już wcześniej. Dzięki naszej współpracy udało się uniknąć wyborów kopertowych - przypomniał. - Ta współpraca będzie broniła polskich przedsiębiorców - zapowiedział Kosiniak.

Gowin powiedział, że ich ugrupowania nie rozmawiają o personaliach i ustalaniu wspólnych list. - Rozmawiamy o wspólnym programie, wspólnych sprawach ważnych z punktu widzenia życia milionów Polaków - podkreślił polityk. Współpraca rozpoczęła się od podpisania dokumentu dotyczącego samorządności, a trwają prace nad porozumieniem w sprawach podatkowych jako sprzeciw w uderzenie w polska klasę średnią - dodał.

- Polacy oczekują i za to płacą politykom, żeby rozmawiali - mimo różnych różnic - na temat dobrych rozwiązań dla nich i żeby weszły one w życie - oceniła Ścigaj. Jej zdaniem takie porozumienia powinny być podstawą pracy w parlamencie, a nie tylko wojna.