W weekend media obiegła historia 30-letniej kobiety, która trafiła do pszczyńskiego szpitala w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do zgonu.
Szymon Hołownia ocenił we wtorkowej rozmowie z TVN24, że zarówno historia z Pszczyny, jak i inne przypadki pacjentek zmuszonych, by czekać na obumarcie płodu są wstrząsające, rozdzierają serce i każą zapytać co się dzieje dzisiaj z państwem. - pytał Hołownia.
Zaostrzenie prawa aborcyjnego
Ubiegłoroczny wyrok TK zaostrzający prawo antyaborcyjne (zakwestionował przesłankę pozwalającą na przerwanie ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu) Hołownia określił jako "katastrofę". - ocenił polityk.
I teraz - jak dodał - prezes PiS będzie robił dokładnie to samo, bo temu - według niego - ma służyć skierowany do pierwszego czytania w Sejmie obywatelski projekt, który przewiduje wprowadzenie kar (nawet dożywotniego pozbawienia wolności) za aborcję. "(Kaczyński zafunduje) nam kolejną wojnę o aborcję po to, żeby ukryć swoje prawdziwe problemy - to, że nie panuje nad drożyzną, przez którą mnóstwo Polaków będzie miało dużo skromniejsze święta w tym roku, kary i relacje z UE. To jest jego stara taktyka: odpalić gdzieś bombę, nawet jeżeli to będzie kosztowało życie ludzi, żeby ludzie tam pobiegli" - stwierdził Hołownia.
Dopytywany, czy Sejm ostatecznie zajmie się projektem, lider Polski 2050 zaznaczył, iż na dziś zakłada, że jest to "polityczna gra Kaczyńskiego". - stwierdził Hołownia.
Obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego został skierowany do pierwszego czytania 28 października.
Szpital Powiatowy w Pszczynie (woj. śląskie) podkreślił w wydanym we wtorek oświadczeniu, że "jedyną przesłanką kierującą postępowaniem lekarskim była troska o zdrowie i życie Pacjentki oraz Płodu". "Osobną sprawą jest ocena stanu prawnego w zakresie dopuszczalności przerywania ciąży. W tym miejscu należy jedynie podkreślić, że wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów prawa oraz standardów postępowania" - zaznaczył szpital.
Śledztwo w sprawie zgonu pacjentki od 7 października prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Przejęła je prokuratury w Pszczynie, która swoje postępowanie wszczęła 22 września - po zawiadomieniu brata zmarłej - pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.