Rosjanie na granice z Ukrainą i Polską ściągają kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Część jednostek wyposażonych jest w najnowocześniejszy sprzęt rakietowy. "Nie mamy czym ich zestrzelić" - mówi „Faktowi” gen. Waldemar Skrzypczak (66 l.), były Dowódca Wojsk Lądowych.
Ukraiński wywiad alarmuje, że w naszą stronę zmierzają 103 i 107 Brygady Rakietowe, wyposażone w ten śmiercionośny sprzęt. - mówi generał Skrzypczak.
Wyrzutnie tych rakiet rozpoznano również w rejonie Kaliningradu, skąd w razie konfliktu bez problemu dosięgną Warszawy. Nie wiadomo też, czy nasza armia będzie w stanie się przed nimi obronić.
mówi Waldemar Skrzypczak.
Zdaniem generała Skrzypczaka, jeśli chodzi o wojska rakietowe, to w razie konfliktu z Ukrainą, Rosja będzie miała znaczącą przewagę. Wyrzutnie Iskanderów usytuowane mogą być nawet 50 kilometrów poza linią frontu, a chronić będą je nowoczesne systemy przeciwlotnicze S-400.
- mówi Waldemar Skrzypczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt24.pl
Zobacz
|