Skoro mówi pan, że zarzuty wobec pana są bezpodstawne i jest pan absolutnie niewinny, to dlaczego nie zrzekł się pan immunitetu, by stanąć przed sądem? - o to w programie "Gość Radia ZET" pytała marszałka Grodzkiego Beata Lubecka. - odrzekł. - dodał. Jak mówił, doskonałym przykładem tego, że tak byłoby i w jego przypadku, są sprawy: senatora Gawłowskiego i Barbary Blidy. zapewnia prof. Grodzki.
- mówi w Radiu ZET marszałek Senatu. -Gość Radia ZET– podkreślił.
"Nie mam sobie nic do zarzucenia"
Prof. Tomasz Grodzki podkreślił, że nigdy od nikogo nie brał pieniędzy – ani za operację, ani za przyspieszenie terminu przyjęcia do szpitala. – tłumaczył. Dodał, że dostał od swoich pacjentów kilkadziesiąt "spontanicznych" listów, w których piszą, że mogą poświadczyć bezpodstawność zarzutów. -opowiada marszałek Senatu. - mówił gość Beaty Lubeckiej.
Pytany o to, dlaczego rozstrzygnięcie sprawy immunitetu czekało w Senacie 400 dni i czy nie było to jej przeciąganiem, marszałek zadeklarował: - Oczywiście, że nie. - dodał. Zdaniem Gościa Radia ZET. tłumaczył marszałek.
Dopytywany o słowa wicemarszałka Senatu, który uważa, że prof. Tomasz Grodzki zrobił sobie z izby wyższej "prywatny folwark", że łamie regulamin Senatu i nadużywa immunitetu, Gość Radia ZET odpowiada: -
Zapowiedział: -
– mówił w programie "Gość Radia ZET" marszałek Senatu. -– podsumował.